fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Rząd grecki debatował we czwartek nad pakietem nowych cięć

Prywatyzacja i pakiet ratunkowych reform zaproponowanych przez rząd Jeorjosa Papandreu napotyka opór greckiego społeczeństwa
AFP
Rząd w Atenach zatwierdził wczoraj pakiet nowych cięć do roku 2015, które umożliwią pozyskanie kolejnych miliardów euro z Unii, EBC i MFW
W tym samym czasie, kiedy grecki rząd obradował nad nowym pakietem cięć, na ulice Aten wyszło kilka tysięcy pracowników firm, które mają być prywatyzowane.
Demonstrujący niosący transparenty z napisami: "Nie mamy nic na sprzedaż", oblegali centralne punkty stolicy. Pracownicy transportu publicznego protestowali w godzinach szczytu. Przez 24 godziny nie pojawili się w miejscu pracy portowcy, bankowcy. Na ulice wyszli dziennikarze, pracownicy techniczni z państwowych gazet i telewizji publicznej. Strajk generalny zaplanowano na 15 czerwca.
Zatwierdzenie reform i przyspieszenie prywatyzacji spotkało się z trudnościami. Premier Jeorjos Papandreu ma już opozycję we własnej partii Pasok, której nie podobają się tegoroczne plany nowych oszczędności i wzrostu podatków warte 6,4 mld euro (a w latach 2012-2015 dalsze 22 mld euro) oraz wyceniany na 50 mld euro plan prywatyzacji.
Z przecieków wiadomo, że wzrosną podatki na paliwa, nieruchomości, napoje oraz wyroby tytoniowe, posiłki w restauracjach i barach.
Obniżony ma być próg, od którego Grecy nie płacą podatków, wyższy podatek mają płacić emeryci. Większy ciężar reform mają ponieść lepiej zarabiający. Głosowanie w parlamencie zaplanowano na 28 czerwca, trzy dni po unijnym szczycie, na którym podjęta zostanie decyzja, czy Grecja otrzyma dalsze wsparcie. Nie ma jednak wątpliwości, czy pakiet przejdzie w parlamencie – Pasok ma tam większość.
Wyniki greckiej gospodarki są gorsze, niż oczekiwano. W I kwartale 2011 r. PKB spadł w ujęciu rocznym o 5,5 proc. Grecy oczekują, że pakiet nowych cięć wystarczy do wypłacenia piątej transzy (12 mld euro) z wartego 110 mld euro pakietu pomocowego przyznanego w maju ubiegłego roku.
Wczoraj premier Luksemburga i przewodniczący Eurogrupy Jean-Claude Juncker ocenił, że nieunikniony jest nowy plan pomocy finansowej dla Grecji, którego dokładna wysokość będzie zależała od wkładu banków prywatnych, które posiadają greckie papiery skarbowe.
Nowy plan może opiewać na ponad 90 mld euro, co pokryłoby potrzeby Grecji co najmniej do połowy 2014 r.
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA