fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Część pseudokibiców czerpie pieniądze z przestępstw

W ciągu roku zapobiegliśmy około 40 tzw. ustawkom - mówi insp. Marek Działoszyński, komendant wojewódzki policji w Łodzi
Kibole są realnym zagrożeniem czy temat rozdmuchany?
Insp. Marek Działoszyński: Pseudokibice zagrażają bezpieczeństwu i porządkowi nie tylko na stadionach, ale także poza nimi. Przykłady pokazują, że wiele konfrontacji, jakie urządzają, nie ma żadnego związku z meczem, a uczestnikom tych zajść chodzi wyłącznie o manifestację siły i lekceważącego stosunku do prawa. Oprócz walki z tymi, którzy urządzają burdy stadionowe, swoim działaniem obejmujemy wraz z CBŚ kwestie zorganizowanej działalności przestępczej. Środowiska fanów piłki nożnej oburzają się na rzekomą odpowiedzialność zbiorową, ale też powinni dążyć do eliminacji pseudokibiców ze stadionów. Skoro sami twierdzą, że to margines.
Czy pseudokibice mają związki z grupami przestępczymi?
Niektórzy pseudokibice mają powiązania ze zorganizowaną przestępczością. To środowisko angażuje się w nią, szukając środków na finansowanie swojej działalności. Takiej jak wyjazdy, zapewnienie pomocy lekarskiej czy prawnej. W województwie łódzkim zatrzymaliśmy pseudokibiców, którzy zajmowali się na dużą skalę handlem nielegalnym alkoholem. Przykłady z Polski pokazują, że są i tacy, którzy zajmują się przestępczością narkotykową lub czerpaniem korzyści z prostytucji.
Ile jest spraw przeciw kibolom?
Prowadzimy kilkanaście postępowań w związku z łamaniem prawa przez pseudokibiców. Łącznie 83 osoby usłyszały już zarzuty m.in. bójek, pobić, w tym z użyciem niebezpiecznego narzędzia, lub czynnej napaści na policjanta. W ciągu roku zapobiegliśmy ok. 40 tzw. ustawkom. O niektórych bandyckich planach jest informowane tylko ścisłe kierownictwo hermetycznej grupy pseudokibiców. Wiemy, że czasem przed wyjazdem na „ustawkę" odbierają oni innym telefony komórkowe, żeby zminimalizować ryzyko przecieków do policji. Kibole też uczą się na błędach. „Ustawki", którym zapobiegliśmy, traktują jako porażki.
Monitorujecie groźnych kiboli?
Nasi funkcjonariusze z zespołu ds. kibiców na bieżąco współpracują z kolegami z innych województw. Wymieniamy się informacjami o zagrożeniach, monitorujemy to środowisko. Jego dobre rozpoznanie jest podstawą identyfikacji osób uczestniczących w burdach stadionowych jak np. w ostatnim meczu w Bydgoszczy.
Policja często wydaje negatywne opinie o tym, że dany stadion nie spełnia warunków bezpieczeństwa. Nie przesadzacie?
Na negatywną opinię ma wpływ wiele czynników. Nie opiera się ona na pojedynczym incydencie. Bywa, że przy lustracji obiektu przygotowanego przez organizatora policjanci ujawniają np. nadpiłowane ogrodzenie pomiędzy sektorami kibica, co prowadziłoby wprost do starcia na stadionie.
Trudno też mówić o przestrzeganiu zakazów stadionowych, jeśli organizator przed meczem nie występuje nawet o dane osób objętych takim zakazem. Bez komentarza pozostawię fakt wnoszenia na stadion alkoholu, rac czy petard, które powinny zabezpieczyć służby porządkowe organizatora. Na to nie można przymykać oka. Być może sposobem na dotarcie do organizatora byłoby obciążanie go kosztami użycia sił policyjnych.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA