fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Szkolne wycieczki na bakier z przepisami

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Szkoły organizują wyjazdy uczniów, omijając prawo. Nauczyciele nie korzystają z usług przewodników. Za przewodzenie grupie bez uprawnień grozi mandat
Sezon szkolnych wycieczek w pełni. Wkrótce na starówkach miast pojawią się również zielone szkoły i kolonie. Co roku nie tylko biura turystyczne, ale i dyrektorzy placówek oświatowych, organizując wyprawy uczniów, omijają przepisy. Nie zapewniają bowiem zwiedzającej grupie wymaganego prawem przewodnika miejskiego.
– Po Gdańsku większość wycieczek porusza się bez licencjonowanego przewodnika i jest to zjawisko nagminne – mówi Stanisław Sikorski z gdańskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. Podobną sytuację obserwuje Dariusz Łapiński z łódzkiego PTTK, który często widzi, jak grupę młodzieży, zamiast osoby z odpowiednimi kwalifikacjami, oprowadza po mieście pilot wycieczki lub nauczyciel z informatorem w ręku.
300 zł średnio kosztuje wynajęcie przewodnika
– Postępowanie szkoły w tych sytuacjach regulują ustawa o usługach turystycznych i przepisy wykonawcze do niej wydane przez Ministerstwo Sportu i Turystyki – wyjaśnia Bożena Skomorowska z biura prasowego Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Oznacza to, że organizator wycieczki opłaconej przez uczniów świadczy usługę turystyczną i musi zapewnić opiekę przewodnika podczas zwiedzania danego terenu.
Co więcej, rozporządzenie o przewodnikach i pilotach wycieczek wskazuje, że zorganizowane grupy mogą się poruszać po dziesięciu największych miastach Polski tylko z przewodnikiem miejskim. Za zwiedzanie miasta bez niego można dostać mandat. A to dlatego, że zgodnie z kodeksem wykroczeń osoba wykonująca bez wymaganych uprawnień zadania przewodnika turystycznego podlega karze ograniczenia wolności lub grzywny.
500 złotych w takiej wysokości mandat można dostać za oprowadzanie wycieczki bez przewodnika
– Sprawdzając wycieczki szkolne, dopytujemy się, czy uczniowie przyjechali do miasta na wycieczkę trwającą minimum 24 godziny. Jeśli poruszają się bez przewodnika, a planują tu nocleg, każemy grupie go wynająć i pouczamy nauczyciela o zagrożeniu grzywną do 500 zł – mówi Sławomir Chełchowski ze straży miejskiej we Wrocławiu. Mandaty raczej nie grożą pedagogom, którzy często wychodzą  z klasą na miasto i realizują np. lekcję historii w terenie.
 
Czytaj też:
 
Zobacz więcej:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA