fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane osobowe

Adresy członków zarządu fundacji nie będą publiczne

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Adresy członków zarządu fundacji mają przestać być publicznie dostępne - przewiduje projekt zmian w prawie
Rozporządzenie w sprawie ramowego zakresu sprawozdań z działalności fundacji przewiduje obowiązek zamieszczania w nich danych dotyczących członków zarządów, m.in. ich adresów zamieszkania. Co więcej, sprawozdania te muszą być dostępne. Najczęściej są publikowane w Internecie bądź wywieszane w siedzibie fundacji. Każdy więc może bez trudu się dowiedzieć, gdzie mieszka członek zarządu. Zważywszy że działalność niektórych organizacji nie wszystkim się podoba, może to powodować zagrożenie dla działaczy.
Z inicjatywą zmiany wystąpił Rafał Wiewiórowski, generalny inspektor ochrony danych osobowych.
- Nie kwestionuję faktu, że fundacje muszą działać transparentnie, ale nie ma powodu, by identyfikacja osoby posuwała się aż tak daleko - tłumaczy. - Nie ma sensu przekształcać sprawozdania z działalności fundacji w listę adresową osób w niej działających.
Ministerstwo Sprawiedliwości, do którego GIODO wystąpił z propozycją zmian kontrowersyjnego przepisu, przyznało mu rację i w ciągu miesiąca przygotowało projekt zmiany rozporządzenia. W sprawozdaniach nie będą już musiały być zamieszczane adresy zamieszkania członków zarządu fundacji.
"Ich adres nie jest niezbędny do identyfikowania i ewentualnego kontaktu z osobami odpowiedzialnymi za działalność danego podmiotu. Taki kontakt zapewnia informacja o adresie i siedzibie fundacji, którą powinno zawierać sprawozdanie" - napisał w piśmie do GIODO Zbigniew Wrona, wiceminister sprawiedliwości.
Projekt został pozytywnie zaopiniowany przez GIODO, więc stosunkowo szybko można się spodziewać zmian w prawie.
GIODO po raz pierwszy skorzystał z możliwości, jakie dają obowiązujące od marca znowelizowane przepisy ustawy o ochronie danych osobowych. Przyznają mu one prawo występowania do odpowiednich organów z wnioskami o podjęcie inicjatywy legislacyjnej.
- Zamierzam częściej korzystać z tego instrumentu, nie tylko po to, by proponować zmiany w prawie, ale by zwracać w ten sposób uwagę na pewne problemy - mówi Wiewiórowski. W tej chwili kierowany przez niego urząd przygląda się m.in. problemom związanym z wykorzystywaniem danych biometrycznych pracowników w firmach i monitoringiem wizyjnym.
Przeczytaj także artykuły:
Czytaj także w serwisach:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA