fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Uniwersytet Warszawski – uznanie na świecie

Uniwersytet Warszawski
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Uniwersytety z Warszawy i Krakowa wciąż okupują pierwsze i drugie miejsce. Na trzecie awansowała Politechnika Warszawska
– Nie odważyłbym się powiedzieć, która uczelnia jest lepsza – twierdzi prof. Michał Kleiber, przewodniczący kapituły rankingu szkół wyższych, prezes Polskiej Akademii Nauk. – Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet Jagielloński to dwie najbardziej reprezentacyjne uczelnie. Różnica między nimi jest niewielka. To zresztą wskazuje ranking, w którym od lat raz jedna jest pierwsza, a raz druga.
Czytaj więcej na rp.pl/uczelnie2011Uczelnie z Warszawy i z Krakowa są bezkonkurencyjne. Tym razem i drugi rok z rzędu lepszy okazał się UW (wskaźnik rankingowy 100), tylko o pół kroku za nim jest UJ (wskaźnik – 99,71). Trzecią lokatę zajęła Politechnika Warszawska (wskaźnik – 85,52), która przez ostatnie dwa lata była tuż za podium, na czwartym miejscu.
Po co publikujemy listę najlepszych? Prof. Kleiber mówi, że to próba doradzenia przyszłym studentom, jaką uczelnię mają wybrać. – Ten ranking ma jedną misję: zasugerowanie potencjalnym chętnym do studiowania, które uczelnie są lepsze, a które są trochę gorsze – tłumaczy.
Zobacz tabele z wynikami rankingu szkół wyższych 2011O miejscu w zestawieniu decyduje sześć cech uczelni: prestiż, potencjał naukowy, efektywność naukowa, innowacyjność, warunki studiowania oraz umiędzynarodowienie studiów.
Na jakie cechy uczelni kandydaci powinni zwrócić uwagę?
– Przyszli studenci powinni patrzeć na cały ranking, ale oczywiście każdy może wybrać obszary wedle własnego uznania – doradza prof. Michał Kleiber.
– Bo oceniamy i wizerunek uczelni w oczach pracodawców, siłę naukową, i dbałość o studentów. Każdy potencjalny student musi sobie więc zrobić rachunek sumienia i powiedzieć, co jest dla niego najważniejsze.
Politechnika Warszawska jest bowiem trzecia na podium, ale otrzymała najwyższą notę w oczach pracodawców (wskaźnik 100, UW – 85,54). Z kolei UJ przoduje w programach studiów prowadzonych w językach obcych (wskaźnik 92,31). Uniwersytet Warszawski otrzymał też najwyższą notę w zupełnie nowym kryterium, jakim jest uznanie międzynarodowe (mierzone pozycją uczelni w rankingach światowych). Dlaczego kapituła zdecydowała się je dodać? – Chcemy czynić wszystko, by wskazać drogę do umiędzynarodowienia – wyjaśnia przewodniczący kapituły.
– Polskie środowisko akademickie jest bardzo słabo umiędzynarodowione. Mamy odsetek studentów zagranicznych na skandalicznie niskim poziomie, rzędu połowy procentu wszystkich studentów, to samo dotyczy kadry.
Prof. Kleiber nie wyklucza, że w przyszłości w rankingu będą brane pod uwagę też inne nowe kryteria, np. tworzenie własnych programów studiów. Taką możliwość daje uczelniom wchodząca od października reforma szkolnictwa wyższego.
– Dobrze jest doceniać odwagę i nowoczesność programów studiów proponowanych przez uczelnie. Musimy doprowadzić do tego, żeby były elastyczne. Dzięki temu zniknie problem studiowania jednocześnie na drugim kierunku – mówi profesor.
Wspomina, jak po jego wykładzie na Uniwersytecie Kalifornijskim podszedł do niego student nauk ścisłych i powiedział, że jest mu miło, iż ma drugiego profesora z Polski. – Zapytałem, kto był pierwszym? A on powiedział, że Czesław Miłosz. Student nauk ścisłych chodził równolegle na wykłady z filologii rosyjskiej, bo tego uczył Miłosz. I to było zupełnie normalne. U nas musiałby jeszcze studiować filologię rosyjską – opowiada prof. Kleiber.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA