fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Sejm przyjął nowelizację Prawa Atomowego

Bloomberg
Sejm przyjął przepisy umożliwiające rozpoczęcie budowy elektrowni
 
Rząd dotrzymał słowa – jeszcze w tym półroczu może wejść w życie pakiet ustaw pozwalających na rozpoczęcie ostatecznych przygotowań do budowy elektrowni atomowej w Polsce.
W piątek Sejm przyjął nowelizację prawa atomowego i tzw. ustawę inwestycyjną. Teraz dokumenty trafią do Senatu, ale wydaje się, że wobec znaczącego poparcia ze strony posłów senatorowie nie będą mieć zastrzeżeń i szybko je zatwierdzą.  Gdy prawo zacznie obowiązywać, Polska Grupa Energetyczna będzie mogła ogłosić przetarg na wybór dostawcy technologii nuklearnej. To pilna kwestia, bo rząd chce, by energia z pierwszej elektrowni atomowej w Polsce popłynęła w 2020 r.
Przyjęte w piątek przez Sejm dokumenty nieco różnią się od tych, które przesłał rząd. Posłowie przyjęli do nich kilka istotnych poprawek. Część z nich ułatwi zadanie inwestorowi, czyli Polskiej Grupie Energetycznej. Chodzi przede wszystkim o mniej restrykcyjne zapisy dotyczące zabezpieczenia finansowania inwestycji i następnie eksploatacji elektrowni.
Okazuje się, że inwestor nie będzie musiał na etapie przygotowań udowadniać, że ma pełną kwotę na wykonanie wszystkich prac.  – Zabezpieczenia finansowania będą wymagane, ale inwestor nie będzie musiał pokazywać od razu, że ma na koncie wszystkie niezbędne środki – przyznaje poseł Andrzej Czerwiński (PO) z Sejmowej Komisji Gospodarki.
Te zapisy są korzystne dla PGE, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę prognozowane koszty realizacji elektrowni. Nakłady te szacuje się na 35 – 55 mld zł. PGE chce się podzielić wydatkami z partnerem, z którym będzie budować i eksploatować elektrownię. Ostateczne koszty projektu trudno przewidzieć, ale na samą technologię potrzeba minimum 10,5 mld euro.
Poseł Czerwiński zapewnia, że bardziej elastyczne zapisy dotyczące zabezpieczenia finansowania nie są związane z obawami o to, czy PGE będzie w  stanie sfinansować projekt. A takie obawy przedstawili eksperci branży w czasie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego i premiera Donalda Tuska pod koniec kwietnia.
W przyjętych przez Sejm dokumentach są też m.in. zapisy dotyczące utworzenia specjalnego funduszu likwidacji elektrowni i zagospodarowania odpadów. Rząd proponował, by był to odpis w wysokości 1 proc. od sprzedawanej energii, ale posłowie uznali, że wysokość kwoty powinna być zależna od sytuacji. – Stwierdziliśmy, że lepiej nie ograniczać tej kwoty i by była na bieżąco weryfikowana przez ministra gospodarki – wyjaśnia poseł Czerwiński.
Przyjęte przez Sejm prawo jednoznacznie określa wiodącą rolę Państwowej Agencji Atomistyki jako instytucji nadzorującej i samą inwestycję, i następnie eksploatację elektrowni.
Niepewna inwestycja
Budowa elektrowni atomowej w Polsce wzbudza wiele kontrowersji. Z jednej strony PGE zapewnia, że jest w stanie wykonać projekt zgodnie z harmonogramem i po umiarkowanych cenach. Z drugiej – eksperci ostrzegają, że to inwestycja zbyt kosztowna i nie do wykonania w terminie zakładanym przez rząd, czyli do końca 2020 r. Zwłaszcza po tym, co się wydarzyło po trzęsieniu ziemi w Japonii. PGE ma do wyboru trzy technologie – francuską Arevy oraz amerykańskie – Westinghouse'a i GE Hitachi. Każda z firm zapewnia, że oferowane reaktory spełniają wszelkie normy bezpieczeństwa, ale też obiecują, że na budowie skorzysta wiele polskich przedsiębiorstw – nie tylko z sektora budowlanego.
 
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA