fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Trzy tureckie elektrownie atomowe

Bloomberg
Iwona Trusewicz
Do 2023 r. Turcja zbuduje trzy elektrownie jądrowe. Pierwszą zbudują Rosjanie za 20 mld dol.
Turecki minister energetyki Taner Yildiz zapowiedział, że kraj konsekwentnie stawia na atom i w ciągu 12 lat będzie miał trzy elektrownie.
Przypomniał, że pierwszą w Akkuyu w prowincji Mersin wybuduje rosyjski koncern Rosatom. Umowa została podpisana w ubiegłym roku. Koszt oceniany jest na 20 mld dol.
Projekt jest wyjątkowy, bowiem Rosjanie sfinansują budowę, w zamian za co będą zarządzać elektrownią i sprzedawać państwu prąd.
Druga elektrownia ma stanąć w Synopie. Jej budowę, jak podał Reuters, turecki rząd negocjuje z koncernami japońskimi Toshiba i Tokyo Electic Company (Tepco).
- Obecna sytuacja w Japonii nie będzie miała żadnego wpływu na rządowe plany budowy elektrowni atomowych. Nasza gospodarka rozwija się w tempie 7-8 proc. rocznie. Nasze zapotrzebowanie na prąd rośnie o 4-5 GW rocznie; tylko energetyka jądrowa jest w stanie im sprostać. Teraz importujemy 70 proc. energii elektrycznej - zapowiedział minister.
Wczoraj Greenpeace zwrócił się do tureckiego rządu z apelem o rezygnację z planów budowy elektrowni, przypominając, że kraj leży w strefie sejsmicznej.
- Rosyjskie technologie nie są do końca zgodne ze standardami Zachodu. Tak rosyjskie, jak i japońskie firmy, mają problemy z projektowaniem systemów chłodzenia - ostrzegli działacze organizacji.
Źródło: energianews.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA