fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Show-biznes

Jennifer Garner – agentka o stu twarzach w nowej roli

ROL
Jennifer Garner najpierw oczarowała telewizyjną widownię jako agentka o stu twarzach. Potem podbiła serce hollywoodzkiego gwiazdora Bena Afflecka. Gdy została matką, złagodniała, a kino akcji zamieniła na komedie romantyczne
38-letnia aktorka przyznaje, że macierzyństwo bardzo ją zmieniło i wciąż ma wpływ na jej zawodowe wybory. – Jestem rozdarta: bardzo chcę pracować i bardzo chcę być w domu z dziećmi. I dzieci wygrywają – mówi Garner.
Z mężem Benem Affleckiem mieszka w Los Angeles, wychowują dwie córki. Dla paparazzich to gorący temat. Ale Garner nie pozostawia złudzeń: gdyby było zagrożone bezpieczeństwo jej dzieci, gotowa jest znów pokazać swoje groźne oblicze...
I nie są to raczej czcze pogróżki. Aktorka jest bowiem mistrzynią wschodnich sztuk walki, które opanowała na potrzeby serialu szpiegowskiego „Agentka o stu twarzach" (2001 – 2006).
Właśnie ta rola przyniosła jej popularność i kilka prestiżowych nagród, w tym Złoty Glob dla najlepszej aktorki w 2002 roku. Inteligentna, piękna, na co dzień skromna studentka, a w rzeczywistości podwójna agentka – Sydney Bristow spodobała się nie tylko telewidzom i krytykom. Wyrazy uznania Garner otrzymała od... CIA. Agencja zaprosiła też aktorkę do występu w reklamówce zachęcającej do pracy w amerykańskim wywiadzie.
Już po pierwszym, bardzo udanym sezonie serialu Jennifer zaczęła otrzymywać ciekawe propozycje filmowe. Na planie wojennej superprodukcji „Pearl Harbor" poznała Bena Afflecka.
Gwiazdorski duet znów pojawił się razem w komiksowym thrillerze „Daredevil" (2003), gdzie Jennifer zagrała zakochaną w tytułowym bohaterze (w tej roli, oczywiście, Affleck) zabójczynię Elektrę.
W czasie zdjęć do filmu omal nie doszło do wypadku – Garner, która znana jest z tego, że sama wykonuje większość scen kaskaderskich, znalazła się w prawdziwym niebezpieczeństwie. Z opresji uratował ją filmowy partner. Więc kiedy dwa lata później gwiazdor oświadczył się Jennifer, odpowiedź mogła być tylko jedna: „tak". Wesele odbyło się na Karaibach.
W tym samym, 2005 roku Garner wcieliła się jeszcze raz w postać Elektry w filmie o tym samym tytule. Sequel zrobił spektakularną klapę, a Jennifer groziła nominacja do Złotej Maliny – ale prywatnie nic nie mogło zmącić szczęścia świeżo zaślubionej pani Affleck...
Jennifer Anne Garner urodziła się w 1972 roku w Teksasie. W dzieciństwie ćwiczyła balet, w szkole średniej należała do drużyny pływackiej i grała na saksofonie, ale przyszłość zawodową zamierzała związać z pracą naukową. Idąc w ślady ojca, inżyniera chemika, zaczęła studiować chemię, jednak szybko zmieniła kierunek na teatralny.
W połowie lat 90. zaczęła pojawiać się w telewizji – m.in. w serialu „Spin City", zagrała też kilka niewielkich ról filmowych: w „Przejrzeć Harry'ego" Woody'ego Allena i „Placu Waszyngtona" Agnieszki Holland. Na planie serialu „Felicity" (1998) poznała swego pierwszego męża, aktora Scotta Foley'a, i została zauważona przez producenta Jeffrey'a Abramsa, który polecił ją później do głównej roli w „Agence o stu twarzach".
W 2006 roku Garner pożegnała – po pięciu latach – Sydney Bristow i skoncentrowała się na karierze filmowej. Wystąpiła m.in. w thrillerze „Królestwo" i komediodramacie „Juno" (2007). Ale ostatnio zaczęła się specjalizować w komediach romantycznych: zagrała w „Duchach moich byłych" (2009) i „Walentynkach" (2010).
Było sobie kłamstwo Dziś 13, jutro 30
Canal+ Film | 12.45 | SOBOTA 20.35 | Polsat | ŚRODA
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA