fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Zamieszanie wokół programu w TVP

Dlaczego w programie „Mam inne zdanie” nie pojawił się materiał o kupowaniu głosów w Wałbrzychu?
Wtorkowy program (obecny na antenie TVP 1 od początku miesiąca) Krzysztofa Ziemca i Marka Zająca był poświęcony walce z korupcją.
Początkowo miała być w nim mowa m.in. o kupowaniu głosów w Wałbrzychu przez polityków PO oraz aferach hazardowej i gruntowej. W studiu mieli dyskutować m.in. Julia Pitera, minister ds. walki z korupcją, Mariusz Kamiński, były szef CBA, Janusz Kaczmarek, były szef MSWiA, prof. Andrzej Zybertowicz, Tomasz Kaczmarek (agent Tomek), dziennikarka lokalnej telewizji badająca sprawę kupowania głosów podczas wyborów w Wałbrzychu. Przewidziano też kilkuminutowe felietony, w tym poświęcony sprawie wałbrzyskiej. Ale kilka godzin przed emisją programu (nadawanego na żywo) zapadła decyzja, że felietonu o Wałbrzychu nie będzie. Trwało też zamieszanie z zaproszonymi gośćmi. – Nie robi się takich rzeczy kilka godzin przed programem. Wyglądało to tak, jakby ktoś się nagle przestraszył tematu i doboru gości – mówi osoba z TVP.
– W dniu emisji poinformowano mnie, że zmieni się formuła programu, nie będzie felietonu o Wałbrzychu i będą nieco inni goście. Uznałem, że nie będę uczestniczył w manipulowanym programie – mówi Mariusz Kamiński.
Udział w audycji wzięli: Paweł Olszewski z PO, Bartosz Arłukowicz z SLD, Janusz Kaczmarek, prof. Jan Podgórski, satyryk Tadeusz Drozda oraz zaproszony godzinę przed emisją dziennikarz „Rz" Cezary Gmyz.
Przemysław Wojciechowski, kierujący redakcją publicystyki TVP 1, tłumaczy, że temat Wałbrzycha był obecny w programie, a felieton nie został wyemitowany, bo nie uwzględniał wszystkich wątków sprawy. – Nie ma mowy o żadnej cenzurze, chodziło wyłącznie o względy merytoryczne – zaznacza.
A Iwona Schymalla, dyrektorka Jedynki, podkreśla, że był problem z zapraszaniem gości: – Zdziwiła mnie ta reakcja polityków, których chyba przestraszył kontrowersyjny temat.
– Nie mam nic wspólnego z tym zamieszaniem. Jedyne, co mogę sobie zarzucić, to to, że nie wyszedłem w trakcie programu, ale to byłoby nie fair wobec firmy, która mnie zatrudnia – mówi Ziemiec.
Ze współpracy przy programie zrezygnował Rafał Porzeziński, bo uznał, że uniemożliwiono mu zadbanie o równowagę prezentowanych poglądów.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA