fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Nie można odliczać VAT od paliwa do samochodów osobowych

W żadnej mierze nie można dojść do wniosku, że można odliczać VAT od paliwa do samochodów nabytych przed 1 stycznia 2011 r.
W odpowiedzi na moją polemikę  (zobacz polemikę Zakaz odliczenia VAT od paliwa dotyczy także aut nabytych przed 1 stycznia i odpowiedź na nią Odliczanie VAT od paliwa jest możliwe) Pan Krzysztof Woźniak wyraża pogląd, że „istota odwołania wprost, które następuje w treści art. 4 wprowadza zakaz odliczenia podatku naliczonego od nabywanych paliw dotyczący samochodów, o których mowa w art. 3 ust. 1, a więc samochodów o cechach normatywnych wynikających z całej treści art. 3 ust. 1. Właśnie interpretacja językowa obu tych norm prowadzi do wniosku, że cechy normatywne samochodów, o których mowa w art. 3 ust. 1 nie są ograniczone - jak tego chce  Bartosiewicz - wyłącznie do ich parametrów technicznych, ale obejmują samochody o określonych parametrach technicznych nabywane w okresie obowiązywania przepisu epizodycznego".
Autor nie chce dostrzec, że – choć pisze słusznie o odwołaniu wprost – w swojej interpretacji dokonuje odwołania odpowiedniego. Nie sposób nie zauważyć, że art. 3 ust. 1 stanowi o „nabywaniu samochodów". Stanowi się tam bowiem: „w przypadku nabycia samochodów". Wyraźnie zatem wskazuje się na czynność (nabycie) i to czynność dokonywaną w określonym przedziale czasowym oraz przedmiot tej czynności (samochody).
Odesłanie zawarte w art. 4 ust. 1 ustawy dotyczy nie czynności, nie całej sytuacji, lecz wyłącznie przedmiotów tych czynności – czyli określonych samochodów.
Pan Krzysztof Woźniak nie chce dostrzec – zapewne pozostając pod urokiem swej, nie przeczę atrakcyjnej, wizji wykładni - że odesłanie zawarte w art. 4 ust. 1 ustawy nowelizacyjnej nie jest odesłaniem do całej treści art. 3 ust. 1 ustawy nowelizacyjnej, a jedynie odesłaniem, czy też wskazaniem na desygnaty wymienione w tym przepisie.
Spróbujmy zatem podstawić treść przepisu odesłanego do przepisu odsyłanego wprost, a nie odpowiednio, w wersji takiej, jakby chciał tego Pan Krzysztof Woźniak. Miałby on brzmienie następujące:
„W okresie od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy do dnia 31 grudnia 2012 r., obniżenia kwoty lub zwrotu różnicy podatku należnego nie stosuje się do nabywanych przez podatnika paliw silnikowych, oleju napędowego oraz gazu, wykorzystywanych do napędu samochodów osobowych oraz innych pojazdów samochodowych w okresie od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy do dnia 31 grudnia 2012 r., w przypadku nabycia o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony".
Hmm..... Niezbyt sensowne. Ale w końcu taki jest sens odwołania wprost, a nie odpowiedniego.
Pan Krzysztof Woźniak interpretując art. 4 ustawy nowelizującej dokonuje bowiem odesłania odpowiedniego i to „nader odpowiedniego" do art. 3 ust. 1 ustawy. Oto bowiem „nabycie samochodów" staje się „nabywanymi samochodami". Określenie czynności dokonanej w pewnym czasie (tj. „nabycia w latach 2011-2013") staje się nagle – po dokonaniu odesłania – cechą przedmiotu („samochód nabyty w latach 2011-2013"). Nie jest to z pewnością odwołanie wprost.
Spróbujmy teraz podstawić w zaproponowanej przeze mnie wersji.
„W okresie od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy do dnia 31 grudnia 2012  r., obniżenia kwoty lub zwrotu różnicy podatku należnego nie stosuje się do nabywanych przez podatnika paliw silnikowych, oleju napędowego oraz gazu, wykorzystywanych do napędu samochodów osobowych oraz innych pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony".
Jakby bardziej logicznie i zgodnie z regułami składni.
Pan Krzysztof Woźniak pisze „zakaz w kształcie wyobrażonym przez autora musiałby wynikać z przepisu o treści następującej:
W okresie od wejścia w życie niniejszej ustawy do dnia 31 grudnia 2012 r., obniżenia kwoty lub zwrotu różnicy podatku należnego nie stosuje się do nabywanych przez podatnika paliw silnikowych, oleju napędowego oraz gazu, wykorzystywanych do napędu samochodów osobowych oraz innych pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony".
Abstrahując od nieeleganckiej dezawuacji jednej interpretacji – moja jest jakoby wyobrażona, ta Autora jest jedyna słuszna i mająca cechy „pewności" - trzeba zauważyć, że taka właśnie norma wynika z interpretacji art. 4 w związku z art. 3 ust. 1 ustawy nowelizującej. Gdyż „samochody osobowe oraz inne pojazdy samochodowe o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony" to właśnie samochody, o których mowa w art. 3 ust. 1 ustawy nowelizującej.
Ustawodawca zamiast ponawiać określenie „samochody osobowe oraz inne pojazdy samochodowe o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony" posługuje się odesłaniem (czy też jak pisałem już wcześniej – wtrąceniem): „samochody, o których mowa w art. 3 ust. 1". Taka jest właśnie jedna z podstawowych funkcji odesłania – chęć uniknięcia powtórzeń.
Odsyłam w tym zakresie choćby do §156 Zasad Techniki Prawodawczej - „§ 156 ust. 1. Jeżeli zachodzi potrzeba osiągnięcia skrótowości tekstu lub zapewnienia spójności regulowanych instytucji prawnych, w akcie normatywnym można posłużyć się odesłaniami. 2. Jeżeli odesłanie stosuje się tylko ze względu na potrzebę osiągnięcia skrótowości tekstu, w przepisie odsyłającym jednoznacznie wskazuje się przepis lub przepisy prawne, do których się odsyła".
Kontynuując wątek rozumienia odesłania wprost, o którym mówimy, należy wskazać na jeszcze jedną rzecz. Otóż przyjmuje się powszechnie, że tym samym określeniom i zwrotom w obrębie jednego aktu prawnego należy nadawać takie samo znaczenie. Nie można im nadawać różnego znaczenia. Jest to nazywane w doktrynie zakazem wykładni synonimicznej.
Poszukajmy zatem – może gdzieś jeszcze w ustawie nowelizującej jest podobne odesłanie do „samochodów, o których mowa w art. 3 ust. 1"? Bingo! Jest! I to w obrębie jeszcze takiego samego artykułu 3 ustawy nowelizującej. Art. 3 ust. 7 stanowi „przepisy ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio do nabytych lub importowanych części składowych zużytych do wytworzenia przez podatnika samochodów osobowych oraz innych pojazdów samochodowych, o których mowa w ust. 1".
Z przepisu tego wynika zatem, że ograniczenia w odliczaniu (wynikające z art. 3 ust. 1 ustawy) stosuje się odpowiednio do przypadku, w którym podatnik wytworzył samochód z nabytych bądź importowanych części składowych.
Przepis powyższy dobitnie potwierdza, że cechą samochodów, o których mowa w art. 3 ust. 1 ustawy nowelizującej nie jest data ich nabycia. Jak bowiem można by wówczas stosować art. 3 ust. 7 ustawy nowelizującej? Gdyby przyjąć interpretację Pana Krzysztofa Woźniaka, to norma wynikająca z art. 3 ust. 7 ustawy nowelizującej głosiłaby, że „ograniczenia w odliczaniu dotyczą części składowych zużytych do wytworzenia samochodów nabytych w latach 2011-2013". Skoro – zgodnie z dyspozycją powyższego przepisu - samochód ma być wytworzony przez podatnika, to nie może być przez niego jednocześnie nabyty.
Sposób rozumienia odesłania do art. 3 ust. 1 ustawy nowelizującej proponowany przez Pana Krzysztofa Woźniaka, które – przypominam: musi być jednolite w obrębie całej ustawy nowelizującej – prowadzi do absurdów.
Pan Krzysztof Woźniak twierdzi, że pogląd – zawarty w mojej polemice – wyrażony jest  bardziej na podstawie wyobrażeń co do treści dokumentów oraz, że jedno z twierdzeń tam zawartych, stanowi nie tyle argument interpretacyjny, co raczej jest bezradnym przyznaniem się, że rzeczywisty skutek nowelizacji jest inny od „medialnych przepowiedni". Jak mniemam chodzi tutaj o zdanie, że „W żadnym momencie podczas prac nad ustawą nie wskazywano na ograniczenie w odliczaniu podatku od paliwa tylko do samochodów nabytych po 31 grudnia 2010 r.".
Zapewne Pan Krzysztof Woźniak zakłada, że określenie „w żadnym momencie prac nad ustawą nie wskazywano na ograniczenie..." dotyczy faktu nie wskazywania tego w mediach. Otóż nie. Pogląd ten został oparty na braku wskazywania takiego skutku podczas procedowania nad projektami ustawy podczas prac parlamentarnych, jak również na wystąpieniu posła sprawozdawcy podczas ostatniego czytania ustawy w parlamencie. Nie są to zatem fakty medialne, lecz zamierzenia ustawodawcy wyrażone podczas prac nad ustawą.
Pan Krzysztof Woźniak twierdzi następnie: „Przyjmując konsekwencje tej decyzji w odniesieniu do nabywanych paliw (o czym Rada w swojej decyzji milczy), trzeba zakładać, że również paliwa zostały objęte zakazem odliczeń podatku, jednak w zakresie nabywania paliw do samochodów objętych decyzją Rady UE. A więc nie wszystkich samochodów nabywanych kiedykolwiek, ale tylko tych, które podatnicy nabędą po wprowadzeniu przez polskiego ustawodawcę w życie decyzji Rady UE".
Pan Krzysztof Woźniak zdaje się zapominać o tym, że ograniczenia w odliczaniu podatku od nabycia samochodów oraz ograniczenia w odliczaniu podatku od paliwa do tych samochodów zostały wprowadzone na różnych podstawach wynikających z prawa unijnego. W skrócie rzecz ujmując – ograniczenie w odliczaniu podatku od samochodów na podstawie cytowanej wyżej Decyzji Rady, zaś ograniczenie w odliczaniu podatku – na podstawie konsultacji z Komitetem ds. VAT. Decyzja Rady została wydana we wrześniu 2010 r. Tymczasem konsultacje z Komitetem ds. VAT zostały jesienią 2009 r., a więc rok wcześniej.
Co więc uprawnia Pana Krzysztofa Woźniaka do założenia, że „paliwa zostały objęte zakazem odliczeń podatku, jednak w zakresie nabywania paliw do samochodów objętych decyzją Rady UE"? Przecież w momencie uzyskania przez Polskę możliwości wprowadzenia zakazu odliczenia podatku od paliw decyzja Rady jeszcze nie istniała! Co więcej – nie było pewne, czy w ogóle zostanie wydana! Czyżby Komitet ds. VAT antycypował?
Chciałbym jeszcze raz podkreślić, że - dokonując rzetelnej wykładni językowej i mając na uwadze treść odesłania, o które toczy się spór – w żadnej mierze nie można dojść do wniosku, że cechą samochodów, o których mowa w art. 3 ust. 1 ustawy nowelizującej jest czas ich nabycia. To, że zakaz odliczenia dotyczy paliwa od samochodów charakteryzujących się określonymi cechami, bez względu na moment ich nabycia, wynika przede wszystkim z wykładni językowej. Argumenty dotyczące pozostałych metod wykładni były jedynie wsparciem dla tego wniosku, a służyły przełamywaniu wyników wykładni językowej. Ani bowiem wykładnia językowa, ani pozajęzykowe metody wykładni nie pozwalają na uzyskanie interpretacji wyrażonej przez Pana Krzysztofa Woźniaka.
Autor jest doktorem nauk prawnych, wspólnikiem w EOL kancelaria doradztwa podatkowego
Czytaj też:
Odliczanie VAT od paliwa jest możliwe - odpowiedź Krzysztofa Woźniaka
Czytaj więcej:
Zobacz też:
 
 
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA