fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Piękna i rozgoryczona

Kim Basinger
Corbis
Jako 30-latka stała się symbolem pozbawionego wszelkich zahamowań seksu, jako 40-latka wygrywała plebiscyty na najatrakcyjniejszą kobietę Ameryki. Dzisiaj 53-letnia Kim Basinger pojawia się na ekranie coraz rzadziej
W 1998 roku za kreację w "Tajemnicach Los Angeles" zdobyła Oscara. - Wreszcie wyzwoliłam się z wizerunku seksbomby - mówiła i zaczęła odrzucać wszelkie propozycje, które znów wtłaczały ją w stare schematy. Wybrała film Hugh Hudsona "Marzyłam o Afryce", gdzie zagrała autentyczną postać Kuki Gallmann - kobiety, która porzuciła cywilizowany świat i razem z mężem i synem osiadła na stałe w Kenii. Wystąpiła, obok Eminema, w "8. mili". W "Sentinel" wcieliła się w pierwszą damę Ameryki. Uciekła od swojego dawnego wizerunku. Ale nie od kłopotów, które ją często prześladowały. Dzieciństwo było jednym z najszczęśliwszych okresów jej życia. Urodziła się w grudniu 1953 roku w małym miasteczku Athens w stanie Georgia, w zamożnej, spokojnej rodzinie o artystycznych ambicjach. Kim była jednym z pięciorga dzieci państwa Basinger. Uczyła się tańca, uprawiała gimnastykę artystyczną, występowała na szkolnej scenie. Jako 16-latka została Miss Nastolatek stanu Georgia i trafiła na konkurs ogólnokrajowy. Tam zauważyła ją Eileen Ford i zaproponowała jej angaż w swojej agencji modelek.
Przeprowadzka do Nowego Jorku była dla młodziutkiej dziewczyny z Południa odkrywaniem innego świata. Jako skromna prowincjuszka wykazała nie lada odwagę, odbywając nagą sesję zdjęciową dla "Playboya". Ale też zapisała się na kursy aktorstwa, a w 1976 roku ruszyła do Los Angeles. W mekce filmowców przez kilka lat grała mało znaczące rólki, aż wreszcie w 1982 roku została dziewczyną Bonda w "Nigdy nie mów nigdy" Irvina Kerschnera. Prawdziwą sławę przyniósł jej jednak skandalizujący film erotyczny "Dziewięć i pół tygodnia" Adriana Lyne'a. Była tam rozwódką zafascynowaną mężczyzną, przeżywającą chwile niezwykłego szczęścia, ale także rozczarowań i upokorzeń.
- Nie było mi trudno zagrać Elizabeth, bo poznałam taki dziki, nieokiełznany seks w życiu - mówiła wówczas, szokując dziennikarzy swoją otwartością. Ale próbowała swój image urozmaicić. Grała w komediach, a w 1989 roku wcieliła się w postać narzeczonej człowieka-nietoperza w "Batmanie". Ta rola ugruntowała jej pozycję w Hollywood. Potem jednak przyszły lata chude. Jej filmy nie odnosiły sukcesów. Małżeństwo z charakteryzatorem Ronem Skyderem rozpadło się z powodu jej licznych romansów, pojawiły się kłopoty finansowe. W czasach prosperity Basinger wykupiła pół Braselton - małego miasteczka w Georgii. Szybko jednak doprowadziła swoje włości do ruiny, a w tym samym czasie sąd kazał jej zapłacić blisko 9 mln dolarów odszkodowania za zerwanie kontraktu z producentami "Boxing Helena" Jennifer Lynch. Była w tragicznej sytuacji. Pomógł jej Alec Baldwin. Poznali się na planie filmu "The Marrying Man", pobrali się w sierpniu 1993 roku, to on spłacił jej długi. Ich małżeństwo wydawało się związkiem idealnym. Adoptowali razem czarnoskórą dziewczynkę, potem Basinger urodziła córeczkę Ireland. Zaczęła bardzo ostrożnie wybierać role, w 1998 roku dostała Oscara za kreację w "Tajemnicach Los Angeles". Ale życie nie zapomniało o jej pechu. Związek z Baldwinem sypał się, w 2002 roku para rozwiodła się. I niestety, w wykańczający, nieelegancki sposób zaczęła walczyć o dzieci. Serial wzajemnych oskarżeń nie kończy się do dziś. Basinger przeszła długą drogę od cover girl z "Playboya" do laureatki Oscara, ale szczęścia w życiu nie znalazła. - Pracuję w biznesie, w którym słowa "zaufanie" w ogóle nie ma w słowniku - mówi gorzko.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA