fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Węgry – rząd ma plan naprawy finansów

Fotorzepa, Bartosz Siedlik
Rząd w Budapeszcie zamierza obciąć deficyt finansów publicznych do 1,9 proc. PKB w 2014 roku z 3,8 proc. PKB w 2010 roku
Tak wynika ze szczegółowego planu konsolidacji fiskalnej przedstawionego przez ministra finansów i gospodarki Gyorgy Matolcsya. Plan ten był wyczekiwany przez inwestorów. Agencje ratingowe Moody's, Fitch oraz Standard & Poor's ostrzegały, że obetną ratingi kredytowe Węgier do poziomu "śmieciowego", jeśli okaże się on za mało konkretny.
Rządowy projekt przewiduje, że dług publiczny wynoszący na koniec zeszłego roku około  80 proc. PKB (najwyższy w naszym regionie) zostanie obniżony w 2011 r. do blisko 75 proc. PKB, a na koniec 2014 r. będzie wynosił już tylko około 66 proc. PKB.
Jak ten dosyć ambitny cel zostanie osiągnięty? Plan zakłada oszczędności budżetowe na 2012 r. wynoszące 500 mld forintów (7,3 mld zł), a w 2013 r. i 2014 r. sięgające 900 mld forintów rocznie. Około dwóch trzecich oszczędności ma być skutkiem cięć wydatków, jedna trzecia wzrostu wpływów do budżetów. Rząd zdecydował m.in., że w przyszłym roku nie obniży specjalnego podatku nałożonego na sektor finansowy. Podatek CIT stopniowo obniży z<\f>19 proc. do 10 proc. jedynie małym i średnim spółkom. To oznacza, że rząd wycofał się z części wcześniejszych obietnic  obniżek podatków.  – Pakiet oszczędnościowy jest większy, niż mówiły prognozy, ale rynek już wcześniej go zdyskontował. Forint umacniał się od kilku tygodni w oczekiwaniu na ten plan – piszą analitycy banku SEB. Po ogłoszeniu planu forint lekko osłabł wobec euro.
– Wielkość pakietu oszczędnościowego została sztucznie zawyżona przez wykorzystanie w nim pieniędzy przejętych od funduszy emerytalnych. Bez nich wielkość oszczędności byłaby zbliżona do oczekiwań. Mimo to oczekujemy, że w średnim terminie reakcja inwestorów na plan fiskalny rządu będzie pozytywna – wskazuje Gyula Toth, ekonomista z banku UniCredit.
Węgierski rząd niezależnie od planów konsolidacji fiskalnej chce również ulżyć obywatelom zadłużonym we frankach.
Rozważa więc zamrożenie kursów, po których rozliczane będą raty tych pożyczek. Mógłby w tym celu pomóc bankom uzyskać stały kurs zakupu franków w szwajcarskim banku narodowym.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA