fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Inkubator przedsiębiorczości w TV

Polska edycja programu „Dragons’ Den – jak zostać milionerem” ma ruszyć wiosną w kanale TV 4.
Rzeczpospolita
Magdalena Lemańska
Polscy milionerzy mają wybierać najbardziej rokujące biznesowe projekty. Najlepsze sfinansują z własnej kieszeni
Inkubator przedsiębiorczości na ekranie – tak o przygotowywanej właśnie polskiej edycji znanego już za granicą rozrywkowego show "Dragons' Den – jak zostać milionerem" – mówią jego organizatorzy.
Program ma ruszyć wiosną w kanale TV 4. Pięcioosobowe jury złożone z rodzimych inwestorów-milionerów ma spośród zgłoszonych pomysłów na działalność biznesową, wynalazków lub projektów rozbudowy już istniejącej firmy wybierać najbardziej trafione i – w ramach nagrody – z własnej kieszeni zainwestować w ich działalność.
– Na ogół robią to poprzez przejmowanie udziałów w danej firmie, ale umowy bywają też inne – mówi Michał Orgelbrand, który bierze udział w organizacji castingów do programu.
Największym problemem będzie zapewne pozyskanie do programu znanych szerszej publice milionerów. Organizatorzy na razie o nich zabiegają, ale już wiadomo, że na osobowości z wierzchołka list najbogatszych nie ma co liczyć.
– Celujemy w środek listy najbogatszych Polaków. Staramy się, żeby to byli inwestorzy, którzy sami zbudowali swój majątek od zera, mieli pomysł i stworzyli dla niego okazję na rynku. Do programu mają przynieść swoje własne wypracowane w ten sposób pieniądze – mówi Orgelbrand. Zasada jest taka, że pomysłodawcy wyceniają swój projekt i milionerzy, który zdecydują się partycypować w jego wdrażaniu, muszą dać im co najmniej wymaganą sumę.
W Wielkiej Brytanii łączna suma zainwestowana w najciekawsze projekty w ramach tego programu wynosi dziś już prawie 9 milionów funtów. Niektóre zwycięskie projekty naprawdę były osobliwe. W lutym 2007 r. po burzliwej dyskusji na antenie BBC2, który nadawał "Dragons' Den" w Anglii, dwójka spośród pięciu "dragonów" – Peter Jones i Richard Farleigh – zdecydowała się np. na dosyć szalony krok i w sumie za 50 tys. funtów sfinansowali 40 proc. przedsięwzięcia piosenkarza reggae Leviego Rootsa, który chciał produkować na szeroką skalę superostry sos pod nazwą Reggae Reggae Sauce (promował go piosenką pod tym samym tytułem) przygotowywany według receptury jego babki. Udało się – sos trafił do szerokiej sprzedaży razem z piosenką, dziś Roots ma całą linię sosów.
Brytyjka Sharon Wright dostała od jurorów nawet więcej, niż chciała – wnioskowała o 15- -proc. wkład w jej biznes (wyceniła go na 50 tys. funtów), a od Duncana Bannatyne'a i Jamesa Caana dostała 80 tys. funtów za 22,5 proc. udziałów w przedsięwzięciu, które polega na produkcji bezpiecznych magnetycznych osłon na kable, które biegną w ścianach. Jak wyliczyła Sharon, czym zachwyciła jurorów – jej produkt rocznie miał pomóc zaoszczędzić firmom telekomunikacyjnym 6,5 mln funtów.
Nabór chętnych do polskiej edycji dopiero trwa, ale według informacji "Rz" najczęściej zgłaszają się do niej entuzjaści posiadania własnej oryginalnej restauracji czy baru. Dużo jest też projektów internetowych i stawiających na ekologiczne rozwiązania.
Polską edycję programu nadawanego na licencji Sony Pictures Television International już m.in. w Wielkiej Brytanii, Australii, Kanadzie, Czechach czy Finlandii produkuje Medion Art Studio we współpracy z ATM Grupą (producent m.in. "Momentu prawdy", "Baru").
– Nasza spółka ATM System użycza część sprzętu do produkcji. To bardzo ciekawy format, TV 4 emitowała już jedną jego zagraniczną edycję – mówi Maciej Grzywaczewski, wiceprezes ATM Grupy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA