fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Arcydzieła grafiki i rysunku z kolekcji Muzeum Narodowym

Pablo Picasso "Popiersie kobiety w kapeluszu", linoryt
Muzeum Narodowe w Warszawie
Wystawy mogą być przyjemnością, co pokazują „Gwiazdy na Gwiazdkę"– prezent Muzeum Narodowego
Ze zbioru rysunków i grafik wybrano 95 prac firmowanych przez 30 świetnych artystów.
Są Chagall, Picasso, Kandinsky, Arp, Grosz, Matisse, Klee, Léger, Miro, Hockney i wielu innych. Niektórzy mają po kilka prac, inni – pojedyncze. Mimo licznych rodzynków zasoby graficznego zbioru warszawskiego muzeum nie pozwalają na przeprowadzenie kompletnego wykładu dziejów sztuki XX wieku.
Najwięcej pokazano prac Picassa: rysunek, kilka różnych rodzajów grafik i talerze ceramiczne ręcznie zdobione przez mistrza. Pochodzą z lat 1947 – 1948, czyli z samego początku jego przygody z tą dziedziną sztuki. Są znakomite, swobodne, czuć w nich ducha zabawy i eksperymentu. Przywiózł je osobiście w prezencie podczas swojej wizyty na Światowym Kongresie Pokoju we Wrocławiu i ofiarował Muzeum Narodowemu.
Pokazano także dwa ceramiczne reliefy Légera, inne w charakterze, niż użytkowe, choć ozdobne jak talerze Picassa. Biel tła, czerń rysunku i abstrakcyjnie, jakby przypadkowo naniesione plamy koloru.
Jest też aż siedem drobiazgów Paula Klee: rysunki i grafiki. To różnorodny zbiór, niepokazujący całej skali jego możliwości, ale i tak wyglądają świetnie. Skromnie wypada litografia Matisse'a, jedyna w posiadaniu muzeum. Natomiast pięć bardzo intensywnych w kolorach i znacznych formatów grafik Miro tworzy świetny zestaw – bardzo dekoracyjny i ekspresyjny.
Bogato reprezentowany jest Christo, mistrz opakowywania świata. Są projekty zawinięcia berlińskiego Reichstagu i inne jego szalone, spektakularne pomysły. Na szczególne wyróżnienie zasługują dwie skromne grafiki Marca Chagalla. Powstały, gdy mieszkał w Rosji. Mają w sobie wszystko z ulotnego charakteru jego sztuki, z wyjątkiem kolorów, z których był powszechnie znany.
Tu możemy zobaczyć, jak biegłym był rysownikiem i wnikliwym podglądaczem żydowskiej kultury. "Zakochani na ławce" i "Zaproszenie do stołu" to rodzajowe scenki już zapowiadające mistrza miłosnych opowieści, jakie przyniosły mu sławę i uznanie w Paryżu. Najwyraźniej przyciągająca moc wielkich gwiazd sztuki wciąż działa, bo w ciągu pierwszych dni wystawy obejrzało ją tysiąc osób, co w muzealnych statystykach jest dobrym osiągnięciem. Zatem choinkowy prezent się udał – goście dopisali.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA