fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Coraz więcej wypadków na wizji

Znany aktor miał zjechać na linie z opery w Sydney wprost na scenę. Zamiast efektownego "wejścia" miał wypadek
42-letni Hugh Jackman, aktor znany m.in. z takich filmów, jak „Australia” czy „X-Men”, chciał sobie zapewnić efektowne "wejście" podczas specjalnego wydania telewizyjnego show Oprah Winfrey w Australii. Miał zjechać na scenę po linie ze słynnego budynku opery w Sydney. Podczas jazdy zahaczył jednak nogą o wiszący reflektor i odłamek wpadł mu do oka. Na miejscu szybko pojawili się sanitariusze.
Choć Jackman zbył całe wydarzenie żartem, jest to kolejny wypadek, do którego doszło podczas kręcenia programu telewizyjnego. 4 grudnia poważnych obrażeń doznał uczestnik jednego z najpopularniejszych programów publicznej niemieckiej telewizji ZDF „Wetten, dass…?” („Załóż się, że...?”). Samuel Koch miał dużo mniej szczęścia niż Jackman.
Na skutek wypadku doznał skomplikowanych urazów kręgosłupa. Przeszedł już dwie operacje w klinice uniwersyteckiej w Düsseldorfie. – Jego całkowite wyzdrowienie wydaje się obecnie nieprawdopodobne – powiedział profesor Hans-Jakob Steiger. Koch ma sparaliżowane nogi i ramię. Za dwa tygodnie ma rozpocząć rehabilitację, jednak prawdopodobnie do końca życia pozostanie kaleką.
Uczestnicy programu „Wetten dass..?” starają się wykonać z pozoru niewykonalne zadanie. Prowadzący zakłada się z zaproszoną do programu gwiazdą o to, czy im się to uda. 23-letni Samuel Koch próbował przeskoczyć jadące samochody za pomocą przymocowanych do nóg amortyzatorów teleskopowych. Nie udało się. Podczas jednej z prób odbił się od samochodu, po czym runął na ziemię.
Program, który oglądało ponad 8 mln widzów, po raz pierwszy w 30-letniej historii został przerwany. Następnie na antenie pojawił się Thomas Gottschalk, jeden z prowadzących. – To pierwszy raz, kiedy podczas programu kandydatowi coś się stało. Bardzo tego żałuje i proszę o wyrozumiałość, że przerwaliśmy nadawanie programu. Nie było sensu kontynuować – powiedział.
W czerwcu tego roku podczas szwedzkiej edycji telewizyjnego show „Fort Boyard” 41-letni model Marcus Schenkenberg omal nie stracił życia. Podczas wykonywania zadania spadł na plecy z 4 metrów wysokości. – Wypadek ten mógł mnie kosztować karierę – powiedział potem Schenkenberg. – Na szczęście jestem dobrze wytrenowany i mam anioła stróża – dodał model.
Także w Polsce w programach telewizyjnych dochodziło do wypadków. Uczestnicy polskiej edycji programu „Gwiazdy tańczą na lodzie” niejednokrotnie trafiali do szpitala. Polski aktor Michał Milowicz podczas programu miał trzy wypadki. – Pośliznąłem się na treningu i upadłem na głowę. To była kwestia zmęczenia. Organizm odmówił posłuszeństwa – wspomina w rozmowie z „Rz” Milowicz.
Po tragicznym wypadku w „Wetten, dass..?” w niemieckich mediach rozgorzała dyskusja, czy winy za to nie ponoszą kanały telewizyjne, które w zaciętej walce o widza czasem przekraczają granice ryzyka i zdrowego rozsądku.
Tabea Roessner (z Partii Zielonych), która jest ekspertką ds. mediów, zwraca uwagę, że media muszą uważać, by w walce o oglądalność nie przekraczać standardów. Zdaniem Milowicza telewizyjni producenci dbają o bezpieczeństwo uczestników na tyle, na ile to możliwe. Ale ryzyka nie da się całkowicie wyeliminować. – Wiadomo, że każdy, kto bierze udział w programie, chce wypaść jak najlepiej. Zrobić coś wyjątkowego. To kwestia ludzkiej ambicji. Przez to czasem dochodzi do wypadków – mówi „Rz” Milowicz. Jednak, jak podkreśla, nikt nikogo do niczego nie zmusza. – Uczestnicy są świadomi ryzyka, jakie ponoszą – przekonuje. Innego zdania jest Wojciech Iwański (reżyser m.in. programu „Dla Ciebie wszystko”), którego dziwi, że jedynym zabezpieczeniem zawodnika niemieckiego wydania programu „Wetten, dass..?” był kask na głowie. – Można go było choćby przypiąć do specjalnych lin – podkreśla.
Organizatorzy niemieckiego programu zapewniają, że zachowali wszelkie wymogi bezpieczeństwa. – Przy każdym programie pracuje specjalista do spraw bezpieczeństwa. Także tym razem był obecny i nie stwierdził, by zadanie to było niewykonalne bądź zbyt ryzykowne – powiedział dyrektor programowy ZDF.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA