Kraj

Gronkiewicz-Waltz kontra Bielecki: kandydatka PO górą

ROL
Hanna Gronkiewicz-Waltz ma spore szanse, by już w pierwszej turze ponownie zostać prezydentem stolicy
Z sondażu, jaki instytut GfK Polonia wykonał dla "Rz" już po tym, gdy PiS ogłosił nazwisko kandydata na prezydenta Warszawy, wynika, że nie zagrozi on dotychczasowej prezydent stolicy. Hanna Gronkiewicz-Waltz cieszy się poparciem 57 proc. mieszkańców miasta. Oznacza to, że Platforma może w stolicy wygrać już w pierwszej turze.
– Mam nadzieję, że ten wynik jest wyrazem zadowolenia mieszkańców Warszawy z mojej pracy – mówi "Rzeczpospolitej" prezydent miasta. Ale zaznacza: – To dopiero początek kampanii. I właśnie na to liczy kandydat PiS, architekt Czesław Bielecki. W badaniu GfK Polonia otrzymuje 12 proc. poparcia.
Czy to go satysfakcjonuje? – Jest jeszcze za wcześnie. Moja kandydatura dopiero się pojawiła – podkreśla w rozmowie z "Rz" Bielecki. – Ma dobrą sytuację startową – ocenia prof. Wawrzyniec Konarski, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Według niego o wysokim poparciu Hanny Gronkiewicz-Waltz decyduje fakt, że jej prezydentura dobrze "sprzedaje się" w mediach. – To jednak prezydentura bałaganiarska. Obserwowane ostatnio zagęszczenie inwestycji dla przeciętnego mieszkańca jest po prostu uciążliwe – zaznacza prof. Konarski. Jego zdaniem pozycji obecnej prezydent trudno będzie jednak zagrozić. Podobnie jak w Poznaniu, gdzie 46 proc. respondentów zamierza głosować na urzędującego Ryszarda Grobelnego. Dziś oficjalnie ma ogłosić, że wystartuje w wyborach, ale jako kandydat niezależny. Jeszcze kilkanaście dni temu wydawało się, że wystartuje w barwach Platformy. Partia musiała jednak zweryfikować plany po deklaracji Donalda Tuska, że w barwach jego ugrupowania nie może wystartować nikt, kto ma prokuratorskie zarzuty. A Grobelny takie ma. PO postawiła więc na Grzegorza Ganowicza, przewodniczącego rady miasta, bliskiego współpracownika Grobelnego. W sondażu "Rz" poparcie dla niego deklaruje 19 proc. ankietowanych. Grobelny ma przewagę, ale podkreśla, że jeszcze nie czuje się zwycięzcą. – Jeśli ktoś przyjmuje takie założenie już na starcie, zwykle przegrywa – mówi "Rz". I zapowiada kampanię na serio. W podobnym tonie wypowiada się Ganowicz. W Poznaniu szykuje się więc ostra walka. Jeszcze ostrzejsza szykuje się w Łodzi. Sondaż wskazuje bowiem, że w tym mieście kandydaci mają bardzo wyrównane szanse. Wygrywa co prawda kandydatka Platformy Obywatelskiej Hanna Zdanowska, która otrzymała 26 proc. poparcia. Nie deklasuje jednak konkurentów. Kandydat Sojuszu Lewicy Demokratycznej, obecny wiceprezydent miasta Dariusz Joński może bowiem liczyć na 17 proc. głosów. Tuż za nim sytuuje się wystawiony przez PiS były polski negocjator w sprawie tarczy antyrakietowej Witold Waszczykowski. W sondażu "Rz" otrzymuje 16 proc. poparcia. 11 proc. mieszkańców Łodzi wskazuje zaś na kandydata niezależnego Włodzimierza Tomaszewskiego. Lewica jest jednak pewna swego. – Jestem przekonany, że nasi kandydaci w Warszawie i Łodzi pokonają swoich konkurentów z PiS i wejdą do drugiej tury. A tam wszystko się może zdarzyć – mówi "Rz" rzecznik Sojuszu Tomasz Kalita.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL