fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Sukces młodych polskich aktorów

Kościukiewicz i Garbacz - „Matka Teresa od kotów"
ROL
Nagroda dla Mateusza Kościukiewicza i Filipa Garbacza, Kryształowy Globus dla „Moskitiery"
Karlowe Wary pokochały Garbacza. Młody polski aktor dostał tu w ubiegłym roku specjalne wyróżnienie za dramatyczną rolę w „Świnkach" Roberta Glińskiego, teraz z Kościukiewiczem odebrali nagrody za kreacje w „Matce Teresie od kotów" Pawła Sali. Zagrali tam dwóch braci, którzy zabili matkę.
[wyimek][link=http://www.pisf.pl/pl/kinematografia/news/rozmowa-z-pawlem-sala-wideo] Zobacz rozmowę z Pawłem Salą - serwis Pierwsze Ujęcie PISF[/link][/wyimek]
Obaj trafili do filmu z castingu. Podczas zdjęć próbnych okazali się najlepsi z kilkudziesięciu kandydatów. Potem reżyser przygotowywał ich do ról niemal jak w teatrze. Odbywały się nawet tzw. próby stolikowe. „Matka Teresa..." miała bardzo niski budżet, ekipa nie mogła więc sobie pozwolić na jakąkolwiek improwizację podczas zdjęć.
24-letni Mateusz Kościukiewicz znany był dotąd przede wszystkim z filmu „Wszystko, co kocham" Jacka Borcucha.
– Rola Artura w „Matce Teresie..." była poważnym wyzwaniem – mówił w Karlowych Warach. – Na początku traktowałem swojego bohatera po prostu jako złego człowieka. Konwencja cofania się w czasie, którą zaproponował Paweł Sala, kazała mi się jednak zastanowić głębiej, zrewidować swoją opinię. Zrozumiałem, że Artur nie był wcieleniem zła, raczej nie miał szczęścia, uległ presji świata.
16-letni Filip Garbacz jest jeszcze licealistą. Do Karlowych Warów nie mógł przyjechać, bo gra właśnie w duńskim filmie.
– Ta nagroda dla chłopców bardzo mnie cieszy – przyznaje producent Sławomir Rogowski. – Film został dostrzeżony na dużym festiwalu, zgłosili się do mnie agenci sprzedaży z kilku krajów. Mam też nadzieję, że po tym wyróżnieniu łatwiej nam będzie zebrać fundusze na następny projekt. Chcemy z Pawłem Salą przenieść na ekran „Heroinę" Tomasza Piątka.
[srodtytul]Rozpad rodziny [/srodtytul]
Kryształowy Globus przypadł hiszpańskiej „Moskitierze". Nagradzając ten obraz, jury dostrzegło główny nurt tegorocznego konkursu, w którym dominowały filmy o rozpadzie więzi między bliskimi ludźmi. Agusti Vila opowiedział o współczesnej rodzinie, w której nikt nie znajduje azylu. Małżonkowie przechodzą kryzys, oddalają się od siebie, już nie potrafią ze sobą rozmawiać. Mąż ucieka w romans z młodziutką sekretarką, żona – rozpaczliwie szukająca bliskości – w seks ze szkolnym kolegą syna.
Dziadkowie przeżyli razem kilkadziesiąt lat, ale chora na alzheimera babcia w chwilach przebłysku świadomości chce się rozwieść. Grająca ją Geraldine Chaplin nie wypowiada na ekranie ani jednego słowa.
15-letni wnuk mówi niewiele więcej. Całą swoją młodzieńczą potrzebę miłości przelewa na zwierzęta – psy, koty, nawet gołębia – które zabiera z ulicy do domu. Siostra jego matki samotnie wychowuje córeczkę, znęcając się nad nią psychicznie.
Członkowie nieźle prosperującej, a naprawdę kompletnie dysfunkcjonalnej, rodziny próbują udawać, że nic się nie dzieje. Jakby ich największym problemem były tytułowe moskity. Ale kiedy usiądą razem do stołu – z ekranu powieje chłodem i samotnością. Ich wspólnym nieszczęściem.
Bardzo podobny w wymowie jest film „Just Between Us" nagrodzonego za reżyserię Rajko Grlicia. Tu także bohaterowie stale szukają nowych partnerów, by wypełnić coraz bardziej doskwierającą im pustkę.
[srodtytul]Ucieczka w bajkę[/srodtytul]
„Moskitiera", „Matka Teresa od kotów" czy „Just Between Us", podobnie jak jeszcze kilka innych filmów tegorocznego konkursu, opowiadają o ludziach pozbawionych oparcia w tradycyjnych wartościach. Może właśnie dlatego jurorzy zatęsknili za czymś prostym, niosącym nadzieję, i nagrodzili bajkę dla dzieci przygotowaną przez Jana Sveraka. Mały bohater „Kuky wraca" cierpi na astmę, więc matka wyrzuca na śmietnik jego starego, zakurzonego misia. Kuky postanawia jednak wrócić do swojego właściciela.
Schemat jak z opowiastki o piesku Lassie, naiwność nie z tej epoki, animacja też. Sverak łączy kino aktorskie z teatrzykiem kukiełkowym, zapewniając, że komputery posłużyły mu tylko do tego, by się pozbyć z ekranu sznurków, którymi poruszane były lalki.
Ale w Czechach film Sveraka obejrzało już ponad 200 tys. widzów, wśród dzieci zapanowała kukymania, a czerwony miś stał się niemal festiwalową maskotką. A więc festiwal festiwalem, wyrafinowanie wyrafinowaniem, a my tęsknimy za zwykłym wzruszeniem?
[i]Barbara Hollender z Karlowych Warów [/i]
[ramka][i]Wypowiedź[/i]
[b]Agustin Vila, reżyser: [/b]
„Moskitiera” to komedia, zgoda, dość czarna. W moim filmie jest wiele sytuacji, które mogłyby skończyć się tragicznie. Bohaterowie robią wszystko, żeby udawać, że nie jest tak źle. Ukrywają swoje prawdziwe niespełnienia, zawody, nieszczęścia. Do tego stopnia, że aż staje się to okrutne i... śmieszne. Jestem bardzo szczęśliwy, że zdołaliśmy namówić Geraldine Chaplin do zagrania roli babki. Mój producent wysłał jej scenariusz i niemal natychmiast odpowiedziała, że tekst się jej podoba. Nie dysponowaliśmy pokaźnym budżetem, więc zagrała w "Moskitierze" za minimalne wynagrodzenie. Przypuszczam, że wyzwaniem było to, że miała zagrać niemą rolę. Tak jak robił to niemal przez całe życie jej ojciec.
[i]bh[/i]
[ramka][b] Rozmowy - serwis Pierwsze Ujęcie PISF[/b]
[ul][li] [link=http://www.pisf.pl/pl/kinematografia/news/rozmowa-z-pawlem-sala-wideo]z Pawłem Salą, którego film „Matka Teresa od kotów" znalazł się w Konkursie Głównym[/link] [/li][/ul]
[ul][li] [link=http://www.pisf.pl/pl/kinematografia/news/rozmowa-z-jerzym-kapuscinskim]z Jerzym Kapuścińskim - dyrektorem studia filmowego „Kadr" i producentem filmu „Rewers" Borysa Lankosza. Film ten pokazywany jest w Karlowych Warach w sekcji Variety Critics' Choice[/link] [/li][/ul] [ul][li] [link=http://www.pisf.pl/pl/kinematografia/news/rozmowa-z-karolina-gruszka]z Karoliną Gruszką, która zagrała w czeskiej produkcji „3 sezony w piekle" w reżyserii Tomasa Masina[/link] [/li][/ul]
[/ramka]
[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA