fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Lato i kompleksy

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Nadeszło lato. Zrzucamy swetry i długie spodnie. Odkrywamy dekolty, nogi, ramiona. Nasze ubrania są bardziej skąpe, a kobiece wdzięki lepiej wyeksponowane - ku wielkiej radości panów. Ale dla niektórych z nas lato to nie tylko słońce i spokojny wypoczynek. To także walka z kompleksami...
 
 
Wiele kobiet wstydzi się swojego ciała, czują się nieatrakcyjne, mało warte, za chude bądź za grube. A to brzuch zbyt wystający, a to za grube uda. Niezadowolenie z własnego wyglądu u pań dotyczy zwykle kształtu nóg, wielkości piersi, bioder, pośladków czy wcięcia w talii. Przeżywają także oznaki starzenia się ciała, jak na przykład mniejszą jędrność skóry. Wstydzą się nawet piegów na ciele, rozstępów, cellulitu.
Zamiast czerpać radość ze słonecznej, letniej atmosfery i cieszyć się wspaniałą aurą, która w naszym kraju trwa tak krótko, zastanawiają się, jak wyglądają w krótszej spódnicy czy w nowym kostiumie kąpielowym. Zdarza się, że unikają sukienek czy plaży, bo lęk przed negatywną oceną jest tak duży, że potrafi popsuć całą letnią przyjemność.
 
 
Zazwyczaj w domach tych kobiet, obowiązywał całkowity zakaz mówienia o sprawach seksu i nazywania rzeczy po imieniu. Wynikało to z faktu, że rodzice sami byli skrępowani i nie potrafili rozmawiać ze swymi dziećmi o życiu intymnym. Nie znajdowali odpowiednich słów, byli zażenowani, często sami nie posiadali odpowiedniej wiedzy. Mylili dyskrecję i intymność z rzeczową odpowiedzią i obowiązkiem wprowadzania dziecka w świat ważnych i interesujących go zdarzeń.
Tacy rodzice często moralizowali, oceniali, zawstydzali i ośmieszali swoje dzieci, zamiast je wspierać i uczyć. Seks i nagość stanowiły tabu i trudno się dziwić, że u dorosłych doprowadziły do zahamowań i kompleksów, związanych z własnym ciałem i płciowością.
 
 
Zbytnie przywiązanie do własnego wyglądu i brak poczucia atrakcyjności może także wynikać ze złych doświadczeń z przeszłości lub z braku wspierającego otoczenia w naszym aktualnym życiu.
Jeśli na przykład nasza matka, niby mimochodem, wspominała nam, jak ciężko mają w życiu kobiety i jednocześnie zawsze podkreślała, jak bardzo jesteśmy do niej podobne, to trudno się dziwić, że nie wierzymy w siebie. Albo jeśli nasz ojciec czy starszy brat zwykł nazywać nas w żartach słodkim pączuszkiem - taką etykietkę trudno jest zerwać. A może twój mąż lub partner, z którym obecnie jesteś związana, nie postrzega ciebie jako osoby atrakcyjnej i wartościowej? Może nie daje ci wyrazów uznania i zrozumienia, nie docenia cię i nie okazuje czułości? Trudno jest rozkwitać i cieszyć się życiem i własnym ciałem we wrogiej czy obojętnej atmosferze, gdzie nie ma bliskości, wzajemnej komunikacji i porozumienia.
 
 
Aby uporać się z kompleksami i zacząć cieszyć się latem i swoim życiem, warto pamiętać o kilku sprawach.
Kiedy wychodzimy na plażę w kostiumie kąpielowym, czy na ulicę w nowej, krótkiej sukience, tak naprawdę innych to nie interesuje tak bardzo, jak nam się wydaje. I chociaż może chciałybyśmy myśleć, że wszyscy patrzą na nas i oceniają nasz wygląd, w rzeczywistości tak nie jest. Najprawdopodobniej nasze nogi, piersi czy pośladki, są najważniejsze dla nas samych, dlatego warto dobrze siebie traktować i nie być dla siebie tak surowym krytykiem. Jeśli nie docenimy siebie, nikt inny na pewno również tego za nas nie zrobi. To, co o sobie myślimy, wpływa na sposób komunikowania się z innymi ludźmi. Kiedy dobrze myślimy o sobie, mamy od razu lepsze samopoczucie i jesteśmy w stanie budować lepsze i satysfakcjonujące związki z ludźmi.
Zwiększając poczucie własnej wartości, jesteśmy też bardziej uczciwi i empatyczni w stosunku do innych ludzi. Nie myśląc tak często i tak dużo o własnej pupie, możemy lepiej zobaczyć i usłyszeć drugiego człowieka.
 
 
Pamiętajmy też, że dobrze jest otaczać się życzliwymi ludźmi, którzy nas wspierają i dzięki którym wzrasta każdego dnia nasze poczucie wartości własnej. Zasługujemy na to, aby się rozwijać, realizować swoje pasje i marzenia. Jesteśmy istotami wielowymiarowymi, zarówno cielesnymi, jak umysłowymi i duchowymi. Warto zrównoważyć te aspekty i podobnie cieszyć się własnym ciałem, jak umysłem i emocjami.
Jeśli przebywamy na co dzień w otoczeniu wspierającym nas, słabsze strony naszych bioder czy nóg, nie będą w stanie zepsuć nam dobrego samopoczucia. Czuły i okazujący uczucia partner i przyjaciele, mogą nam bardzo pomóc w przezwyciężeniu własnej niepewności i kompleksów. Jeśli akceptują nas takimi, jacy jesteśmy, są w stanie dać nam poczucie bezpieczeństwa i atrakcyjności. Odnajdujemy w sobie dzięki nim więcej energii i radości życia.
Adriana Klos, psycholog, psychoterapeuta
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA