Biznes

Harrods w ręce Katarczyków

AFP
Egipcjanin Mohammed Al-Fayed sprzedał za 1,5 mld funtów jeden z najsłynniejszych sklepów na świecie - Harrodsa
Nabywcami są również Arabowie - katarski fundusz Qatar Holdings, którego prezesem jest premier Kataru, Szejk Hamad Bin Jassim Bin Jabr Al-Thani.
Al Fayed kupił za 615 mln funtów monumentalny dom towarowy na londyńskim Knightsbridge 25 lat temu. Ta transakcja była wówczas przyjęta wśród Brytyjczyków z oburzeniem, ponieważ ten kultowy supersklep mający przez wiele lat status oficjalnego dostawcy rodziny królewskiej stanowił symbol Imperium Brytyjskiego. Czekał ich jednak jeszcze większy szok: kiedy syn Al-Fayeda, Dodi związał się z księżną Dianą, jedną z najpopularniejszych wówczas poddanych Królowej Elżbiety II. Dodi zginął razem z księżną w tragicznym wypadku w Paryżu 31 sierpnia 1997 roku. Jak powiedział doradca finansowy Al-Fayeda, Ken Costa (prezes działu zarządzania aktywami w Lazard International) egipski miliarder nie bardzo miał czas zajmować się biznesem, bo chce częściej być w dziećmi i wnukami, chociaż nadal pozostanie przewodniczącym rady nadzorczej firmy. Nie będzie jednak na co dzień zajmował się bieżącym biznesem. Oprócz domu towarowego, do Harrodsa należy również sieć filii na świecie, oraz firma handlująca nieruchomościami.
[srodtytul] Sklepik pana Harroda[/srodtytul] Harrods powstał w 1849 roku jest jednym z największych sklepów na świecie. Ma powierzchnię 90 tys. metrów kwadratowych i 330 działów. Motto tego sklepu, to Omnia Omnibus Ubique - w wolnym tłumaczeniu Wszystko Wszędzie dla Wszystkich. Harrodsa założył w 1849 roku Charles Henry Harrod. Początkowo była to jedna sala sklepowa ,w której pracowało dwóch sprzedawców i goniec roznoszący zakupy do domów klientów, głównie herbatę oraz inne artykuły spożywcze. Powoli jednak do asortymentu dodawano nowe towary i już w roku 1980 Harrods stał się sklepem znanym w okolicy. Nie rezygnując z żywności, dołożono jeszcze odzież, kosmetyki, duży dział perfumiarski i dział farmacji. Już wtedy nie był to sklep tani,ale właśnie ma swój początek kultura sprzedaży towarów luksusowych. Ekspansję na jakiś czas przerwał pożar, który zniszczył pierwotny budynek. Został on jednak szybko odbudowany według projektu architekta Charlesa Williama Stephensa i w tej formie przetrwał do dzisiaj. Wtedy też zamontowano tam pierwsze na świecie windy. [srodtytul]Sztywna etykieta[/srodtytul] Podczas wojny w budynku szyto mundury i spadochrony. Ale tuż po wojnie wrócił do swojej pierwotnej roli. W 1959 roku Harrods, który wówczas był już firmą notowaną na giełdzie ,został odkupiony od rodziny przez grupę handlową House of Fraser.W 36 lat później, kupił go Al-Fayed do spółki z bratem Alim. Budynek Harrodsa był dwukrotnie celem zamachowców IRA. W 1983 roku zginęło w zamachu 6 klientów sklepu, a 75 zostało rannych. W 1993 na jednej z pobliskich ulic wybuchł samochód-pułapka, a podmuch powietrza zniszczył część fasady. Teraz rokrocznie zakupy tam robi ok 15 mln konsumentów, którzy nie mogą wchodzić byle jak ubrani. Portierzy nie wpuszczają tam klientów w szortach, kostiumach kąpielowych, spodenkach kolarskich, klapkach, czy sandałach na paski. Nie wolno również wchodzić w ubraniu brudnym i podartym. Za czasów Al-Fayeda został dodany Pokój Egipski, gdzie znajdują się egipskie rzeźby, głównie zresztą popiersia właściciela. Po tragicznej śmierci Dodiego i księżnej Diany wybudowano wewnątrz sklepu ich pomnik. W trzy lata po śmierci syna i niedoszłej synowej, kiedy miał świadomość,że nie jest w stanie przeforsować swojej teorii,że Dodi i Diana zginęli w wyniku spisku uknutego przez lokatorów Pałacu Buckingham, a przede wszystkim małżonka królowej, księcia Filipa Al-Fayed oświadczył publicznie,że nie zamierza odnawiać statusu dostawcy rodziny królewskiej, skoro ani Elżbieta II, ani książę Karol nie przychodzą tutaj na zakupy. [srodtytul]Jeśli nie zakupy,to chociaż torba[/srodtytul] Dla turystów zwiedzających Londyn wizyta w Harrodsie, to obowiązkowy punkt programu. Jest to z pewnością sklep luksusowy, bardzo tradycyjny , ale nie wszystko, co znajduje się tam na półkach,czy wieszakach ma ceny trzycyfrowe. Znakomicie zaopatrzony jest dział żywności i malutką restauracją, gdzie można wizytę ukoronować świeżutkimi rybami, owocami morza, albo po prostu wypić kieliszek szampana. A torba z zakupami z logo Harrodsa w typowych zielono-złotych, a dla działu żywności biało-zielonych barwach zawsze stanowiła na londyńskich ulicach obiekt westchnień. Katarczykom bardzo zależało na kupnie którejś z brytyjskich sieci handlowych. Bez powodzenia próbowali w roku 2007 przejąć sieć handlową Sainsbury's. Znaną inwestycją funduszu jest niemiecki Porsche, gdzie katarski fundusz jest trzecim co do wielkości udziałowcem. W sobotę zadowolony Szejk zapewniał, że Harrods doda ogromnej wartości jego portfelowi inwestycyjnemu,nie ukrywał,że oczekuje stabilnych i wysokich zysków. Zanim informacja została podana do publicznej wiadomości Al-Fayed oprowadził Szejka i jego wiceprezesa w funduszu po całym sklepie. Ken Costa przyznał,że katarski fundusz został specjalnie wybrany do tej transakcji, ponieważ Al-Fayedowi zależało, aby nabywca miał nie tylko wizję co z Harrodsem dalej robić, ale i wystarczające dochody, aby go utrzymać. Mohammed Al-Fayed nie wyzbywa się jednak wszystkich swoich brytyjskich aktywów, wśród których jest również pierwszoligowy klub piłkarski,Fulham FC. Z kolei Qatar Holdings należy do Qatar Investment Authority, jednego z największych funduszy inwestycyjnych na świecie który dysponuje 40.5 mld funtów.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL