fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Ostatni dzwonek dla Polski, by wykorzystać mistrzostwa

Dworzec w Warszawie ma zostać lekko odświeżony, a nie przebudowany - mówi Jacek Bochenek, dyrektor projektu Euro 2012 w Deloitte Polska
[b]Rz: W najnowszym raporcie UEFA ryzyko związane z powstaniem stadionu we Wrocławiu określono jako bardzo wysokie. Powinniśmy się niepokoić?[/b]
[b]Jacek Bochenek:[/b] Musimy mieć świadomość, że te raporty trochę mają na celu wywieranie presji na miasta, by brały się do roboty. Dlatego Wrocław nie może wpadać w panikę, tylko robić swoje.
[b]Jednak stolica Dolnego Śląska podpadła UEFA, nie informując wcześniej o swoich kłopotach z budową stadionu. [/b]
Trudno to jednoznacznie oceniać. Na pewno Wrocław nie chciał zbyt wcześnie nagłaśniać sprawy, skoro czekała go skomplikowana procedura zmiany wykonawcy stadionu. Trudno też się dziwić, że UEFA nie jest zadowolona, gdyż taka zmiana powoduje opóźnienia i przesunięcia w harmono-gramie.
Uważam jednak, że Wrocław i tak nie najgorzej z tego wybrnął. Gdyby nie podjęte teraz zdecydowane działania, to myślę, że stolica Dolnego Śląska mogłaby się pożegnać z Euro 2012.
[b]Jakie są według pana inne najpoważniejsze zagrożenia dotyczące przygotowań do mistrzostw Europy?[/b]
Są one związane z modernizacją transportu publicznego. Na przykład u nas modernizacja transportu kolejowego przed Euro ma tak naprawdę charakter kosmetyczny. Dworzec w Warszawie ma zostać lekko odświeżony, a nie przebudowany. A przecież to właśnie z takimi miejscami będą najczęściej stykać się rzesze kibiców, którzy przyjadą do Polski. Od tego, jakie będą ich wrażenia, zależy to, czy dzięki Euro powstanie moda na Polskę.
[b]Czy mimo wszystko mistrzostwa Euro 2012 mogą stać się dla naszego kraju szansą na modernizację? [/b]
Polska jako organizator Euro 2012 ma szansę wykorzystać tę imprezę do stymulowania wzrostu gospodarczego, społecznego i kulturalnego. Z niektórych badań wynika, że gdyby nie Euro 2012, to budowalibyśmy drogi trzy lata dłużej, a stadiony i hotele osiem lat. Zostało już jednak bardzo mało czasu na odpowiednie zaplanowanie, jak nowa infrastruktura ma być wykorzystana po mistrzostwach. Tak naprawdę to już ostatni dzwonek, inaczej pozytywny efekt turnieju może zostać stracony. Zostaniemy z pustymi stadionami, z którymi nie będziemy mieli co zrobić.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA