fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wyroby z wikliny sprzedają się nieźle i w kraju, i za granicą

www.sxc.hu
Decyzja o rozpoczęciu produkcji wikliniarskiej nie wiąże się z dużym ryzykiem. Koszyki czy meble robi się ręcznie jak dawniej. Potrzebne są dach nad głową, sekator i nóż. Jedynym wyrobem, którego wytwarzanie udało się częściowo zmechanizować, są przeplatane drutem maty budowlane
Wierzba to nie tylko ozdoba polskiego krajobrazu. Jej pędy, czyli wiklina, są znanym od wieków materiałem do produkcji koszy, mebli i innych wyrobów. Są one ważnym produktem eksportowym. Wciąż cieszą się też powodzeniem wśród krajowych klientów, mimo konkurencji włókien tropikalnych i tworzyw sztucznych.[srodtytul]Koszykarskie mocarstwo[/srodtytul]Z produkcji i sprzedaży wyrobów z wikliny utrzymuje się w Polsce około 20 – 30 tys. osób: chałupników, rzemieślników, właścicieli firm handlowych i eksporterów. Stale lub sezonowo na wiklinie zarabia nawet dwa razy więcej osób, wliczając rolników zajmujących się uprawą wierzby i pracowników zatrudnionych przy jej pozyskiwaniu. Natomiast biznesmenów, właścicieli firm większych niż rodzinny zakład rzemieślniczy, jest w tej branży najwyżej 100.– To tradycyjne rękodzieło w rzeczywistości stało się sporym przemysłem, tyle że jest on bardzo rozproszony i zróżnicowany pod względem form produkcji i handlu...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA