fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Puchar Polski koszykarzy: finał na Torwarze

Trener PGE Turów
Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Wielka koszykówka wraca do Warszawy. Finałowy mecz Pucharu Polski mężczyzn pomiędzy zespołami AZS Koszalin i PGE Turów Zgorzelec odbędzie się w niedzielę na Torwarze.
Transmisja w TVP Sport i wybranych pasmach lokalnych TVP Info o 14.
Kibice mogli oczekiwać innego składu finalistów, ale półfinały skończyły się niespodziankami. AZS wygrał z liderem ekstraklasy, zbierającym pochwały za grę w Eurolidze i niepokonanym do tego momentu na krajowych parkietach Asseco Prokomem Gdynia 103:97. - Chyba każdy z nas zapisze sobie w swoim koszykarskim CV po tym meczu, że pokonaliśmy jako pierwszy polski zespół w sezonie 2009/2010 Asseco Prokom – mówił Sebastian Balcerzak z AZS.
W drugim półfinale Turów wygrał w Zgorzelcu z wiceliderem tabeli Anwilem Włocławek 83:74.
Podobnie było przed rokiem, gdy uważani za faworytów Turów i Asseco Prokom przegrały podczas finałowego turnieju w Lublinie z Kotwicą i to rewelacyjny zespół z Kołobrzegu, prowadzony przez trenera Sebastiana Machowskiego, sięgnął po główne trofeum.
Teraz też nie powinno zabraknąć emocji. Grają czwarty (Turów) z szóstym (AZS) zespołem w tabeli ekstraklasy, obydwa z dużymi aspiracjami i ambitnymi szkoleniowcami na ławce. Zwycięska drużyna dostanie w nagrodę 70 tysięcy złotych, pokonany zespół – 30 tysięcy, ale bardziej od tej skromnej premii pieniężnej liczy się prestiż i wpis do kronik.
W tym sezonie ekstraklasy obydwaj rywale grali ze sobą dwa razy. W Zgorzelcu wygrał Turów 88:69, w Koszalinie AZS – 90:75. Jak będzie na neutralnym terenie w stolicy?
Jeszcze zanim znany był drugi finalista, trener AZS Mariusz Karol, pytany, z kim wolałby grać o puchar, mówił: - Nie ma to dla mnie najmniejszego znaczenia. W tej chwili wszyscy boją się grać z AZS. Jedziemy do Warszawy po upragniony Puchar Polski.
Co na to trener Andrej Urlep i jego drużyna? Zapowiada się ciekawe spotkanie. – Taki mecz zasługuje na jak najlepszą ekspozycję. Dlatego postanowiliśmy, że w tym roku finał rozgrywek odbędzie się w Warszawie – mówi prezes PZKosz Roman Ludwiczuk. – To będzie znakomita promocja koszykówki w stolicy. Nie ma lepszej okazji, by przekonać się, że rywalizacja polskich zespołów gwarantuje najwyższej jakości widowisko.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA