fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Kim jest pan Alojzy od okien dla ministra

Z nagranej przez CBA rozmowy wynika, że Ryszard Sobiesiak troszczył się o prywatne sprawy byłego ministra sportu
– Nie potrzebujesz nic od pana Alojzego? – pytał Sobiesiak Mirosława Drzewieckiego 22 września 2008 r., przy okazji prośby o pomoc przy przyspieszeniu procedur związanych z budową wyciągu w Zieleńcu.
– Na razie nie, ale będę potrzebował okna jeszcze (...) Duże takie jedno, przesuwane, pięć metrów ponad – odpowiedział mu polityk PO.
W rozmowie Drzewieckiego z Sobiesiakiem chodziło o Alojzego Reinerta, przedsiębiorcę prowadzącego niewielką rodzinną firmę w miejscowości Zimnice Małe niedaleko Opola. To też wieloletni prezes Izby Gospodarczej Śląsk i członek Mniejszości Niemieckiej. Jest zdziwiony, że jego nazwisko padło w rozmowie Sobiesiaka i Drzewieckiego. Nie chce tego komentować. – Nic nie czytam, nie oglądam, nie interesuję się – zastrzega.
Przedsiębiorca przyznaje, że Drzewiecki od kilku lat jest klientem jego firmy, która zajmuje się wytwarzaniem i montażem okien, drzwi, schodów itp. Jakie konkretnie zlecenia wykonywał dla byłego ministra sportu? – O swoich klientach nie rozmawiam z osobami postronnymi – ucina. Ale podkreśla: – Pan Drzewiecki zawsze płacił za wykonane usługi.
W rozmowie 22 września Sobiesiak się skarży, że Drzewiecki nie odbiera od niego telefonu. Chciał poprosić Reinerta, by to on zadzwonił do polityka.
Wśród zleceń, jakimi firma chwali się na stronie internetowej, jest kompleks Szarotka w Zieleńcu należący do Sobiesiaka i jego córki Magdaleny. – To również mój wieloletni klient od kilku lat – przyznaje Reinert. Ale nie chce powiedzieć, na ile bliska jest ich znajomość. Jednak zaznacza, że Sobiesiak również zapłacił za jego usługi.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA