fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kto urwał guzik pułkownikowi

List do redakcji
Zwrócono mi uwagę na artykuł Igora Janke „Wassermann jak czołg” („Plus Minus”, 30 – 31 stycznia br). Miałem nadzieję w kolejnym numerze znaleźć sprostowanie dziennikarza lub też osoby, której wypowiedź przytoczył. Wobec oczywistego błędu czuję się zmuszony do zabrania głosu.Ze słów wprowadzających autora tekstu i wypowiedzi Macieja Gawlikowskiego czytelnik mógłby odnieść wrażenie, że oskarżonym w procesie politycznym dotyczącym rzekomej napaści na kierowników Studium Wojskowego UJ podczas akcji bojkotu w 1988 r. był właśnie M. Gawlikowski.Stwierdzenie takie mija się z prawdą. Pierwszy zarzut w tej sprawie – o „użycie przemocy” wobec płk. Brochwicz-Raduchowskiego – został postawiony wspólnie Przemysławowi Markiewiczowi i mnie, drugi, poważniejszy – o „czynną napaść” – obciążał tylko moją osobę i dotyczył płk. Migdała, któremu miałem podczas szamotaniny urwać guzik od munduru. Stąd „sprawa o guzik pułkownika”. Spo...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA