fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Janukowycz przemówił do narodu po ukraińsku

Wiktor Janukowycz
AFP
Ogłoszenie wstępnych wyników niedzielnych wyborów wystarczyło, by ich zwycięzca Wiktor Janukowycz poczuł się jak nowy prezydent
Po podliczeniu wszystkich głosów przez Centralną Komisję Wyborczą Partia Regionów w trybie pilnym zamieściła na stronie internetowej wystąpienie swego lidera Wiktora Janukowycza, które zaraz rozpowszechniły portale internetowe i stacje telewizyjne. Pierwsze słowa Janukowycz skierował do rywalki w wyborach Julii Tymoszenko. Zażądał, by szefowa rządu podała się do dymisji.
– Naród bardzo wyraźnie dał do zrozumienia, że chce zmiany władzy. Nie potrzebujemy nowego kryzysu politycznego. Niech premier podejmie słuszną decyzję i odejdzie – powiedział Janukowycz.
– Chciałbym móc rozpocząć negocjacje z frakcjami o utworzeniu nowej rządowej większości – dodał.
Janukowycz zazwyczaj mówi po rosyjsku. Tak było również w niedzielę, gdy po ogłoszeniu exit polls wypowiadał się dla dziennikarzy. Wczorajsze wystąpienie wygłosił jednak w języku ukraińskim. Zdaniem ekspertów tym samym podkreślił, że jest prezydentem nie tylko mieszkańców Donbasu, ale także Lwowa i Tarnopola.
– Zjednoczę Ukrainę, wprowadzę porządek we władzach i umożliwię każdemu Ukraińcowi pracę w stabilnym państwie – zapewniał, mając na uwadze powrót tysięcy Ukraińców, którzy wyjechali za chlebem.
Po zaprzysiężeniu na urząd prezydenta, co ma nastąpić nie później niż 18 marca, Janukowycz chciałby się spotkać z przywódcami Rosji, USA i państw Unii Europejskiej.
– Ukraina potrzebuje pomocy zarówno z Zachodu, jak i Wschodu dla stabilizacji sytuacji gospodarczej i restrukturyzacji zobowiązań finansowych. Jestem zainteresowany poprawą klimatu dla zagranicznych inwestorów. Z Rosją, Stanami Zjednoczonymi i Europą chcemy współpracować w ramach tworzenia systemu kolektywnego bezpieczeństwa – podkreślił zwycięzca wyborów.
– Otoczenie lidera Partii Regionów wie, jak ważne jest pierwsze wrażenie. To wystąpienie było skierowane do międzynarodowej wspólnoty. Chciał jej pokazać, że warto było na niego postawić – powiedział „Rz” kijowski technolog polityczny Wiktor Nebożenko.
– Mam też wrażenie, że było to przesłanie do ukraińskich sądów, do których niebawem wpłyną skargi adwokatów Julii Tymoszenko na naruszenie ordynacji. Mogła to być forma psychologicznej presji – zaznaczył.
Komunistyczna Partia Petra Symonenki, która ma tworzyć koalicję z Partią Regionów Janukowycza, już wysuwa zdecydowane postulaty. Komuniści chcą, by rocznica rewolucji październikowej 7 listopada była na Ukrainie świętem państwowym, wolnym od pracy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA