fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

Udany start Endeavoura

Załoga promu Endeavour
AFP
Start „Endeavoura” przyciągnął w okolice Przylądka Canaveral tłumy publiczności. Taka okazja w historii już się nie powtórzy.
Pozostałe cztery wyprawy zaplanowane na rok 2010 odbędą się podczas dnia. Z ostatniej okazji podziwiania charakterystycznej łuny rozświetlającej nocne niebo skorzystało wiele osób.
Spektakl obejrzała nie tylko spora liczba wysoko postawionych gości, członków Kongresu i Senatu USA. Szosy w okolicach przylądka Canaveral były zatłoczone mimo nocnej pory. Wielu turystów przyjechało specjalnie aby oglądać start „Endeavoura”. Była także spora liczba Europejczyków, a wśród nich turystów z Włoch — moduł Tranquility, który prom zabrał na stację orbitalną jest produkcji włoskiej, a koszty budowy i montażu pokryła Europejska Agencja Kosmiczna. Startujący wahadłowiec rozświetlił gęste chmury zalegające nad Florydą, dając niespotykane przedstawienie widoczne nawet z wielkiej odległości.
Mimo że prom osiągnął orbitę Ziemi po ośmiu minutach od startu, pogoń za Międzynarodową Stacją Kosmicznej potrwa do środy. W momencie startu promu z Florydy stacja z pięcioma osobami na pokładzie znajdowała się nad Rumunią. Te kilka dni od startu do momentu dokowania do stacji są także czasem danym astronautom na przyzwyczajenie się do stanu nieważkości, który nie jest wcale przyjemny: mdłości i złe samopoczucie jest udziałem prawie wszystkich ludzi, którzy znajda się na orbicie. Według badań przeprowadzonych przez NASA ponad połowa astronautów amerykańskich przyznaje się do tego, że nie lubi stanu nieważkości.
Dowódca „Endeavoura” George Zamka, astronauta o polskich korzeniach, zabrał w kosmos kopię rękopisu Fryderyka Chopina zawierającego Preludium A-dur op. 28 nr 7 i płytę z koncertem utworów polskiego kompozytora w wykonaniu Karola Radziwonowicza i Orkiestry Sinfonia Viva. Astronauci w ten sposób uczczą 200-lecie urodzin Fryderyka Chopina. Podczas obecnej misji, misji zaplanowanej na 13 dni, na stacji rozbrzmiewać będzie muzyka wielkiego polskiego romantyka.
Sześcioosobowa załoga zmontuje moduł Tranquility — ostatni z głównych stałych elementów stacji orbitalnej. W module znajduje się też toaleta oraz pokój do ćwiczeń fizycznych, z ruchomą bieżnią, kuchnia, magazyn, zbiorniki na wodę, toaleta oraz pomieszczenia na odzież, lekarstwa i żywność, a także systemy odnowy atmosfery stacji i podtrzymywania życia.
Do Tranquility przyłączona zostanie kopuła obserwacyjna z siedmioma oknami, która zapewni astronautom podglądanie prac, wykonywanych zdalnie sterowanym wysięgnikiem. Największe z okien ma średnicę 78 centymetrów. To będzie ostatnia wielka konstrukcja na stacji kosmicznej. Zamontowanie jej wymagać będzie trzech wyjść w przestrzeń kosmiczną.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA