fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koszykówka

Na podbój Andaluzji

Tomas Pacesas wśród zawodników Asseco Prokom
Fotorzepa, Mac Maciej Kaczanowski
Środowy mecz z Unicają w Maladze w drugiej kolejce fazy Top 15 Euroligi ma dla koszykarzy Asseco Prokomu Gdynia kapitalne znaczenie.
W przypadku zwycięstwa mistrzowie Polski bardzo przybliżyliby się do historycznego awansu do ósemki czołowych europejskich zespołów. Transmisja o 20.45 w Canal+ Sport.
Jeszcze kilka miesięcy temu takie spekulacje byłyby tylko mrzonką, ale teraz są podstawy, by rozważać możliwość sukcesu. Asseco Prokom od pewnego czasu gra w Eurolidze znakomicie. Wygrał w tych prestiżowych rozgrywkach cztery z ostatnich sześciu spotkań, m.in. z silnymi ekipami Realu Madryt i Chimek Moskwa. Na inaugurację fazy Top 16 rozgromił w Gdyni Żalgiris Kowno 89:65 i prowadzi w tabeli grupy G przed CSKA Moskwa, które pokonało Unicaję 86:78.
Ekipa z Gdyni stała się w trakcie tego sezonu prawdziwym zespołem. Trener Tomas Pacesas może dziś liczyć już nie tylko na indywidualne akcje Davida Logana i Qyntela Woodsa czy waleczność Ronniego Burrella i Daniela Ewinga. Pełnoprawnymi graczami drużyny stali się polscy koszykarze Adam Hrycaniuk, Łukasz Seweryn, Przemysław Zamojski, Piotr Szczotka, Mateusz Kostrzewski i Adam Łapeta. Asseco Prokom gra teraz bardzo zespołowo, a pozyskany na pozycję środkowego Ratko Varda urozmaicił grę pod koszem, dodał drużynie doświadczenia i wyrachowania.
Prokom staje przed szansą, ale Unicaja to rywal bardzo wymagający. W Eurolidze gra nieprzerwanie dziewiąty sezon. W sezonie 2002/2003 już występowała w Top 16, a trzy lata później była najlepszym zespołem fazy zasadniczej tych rozgrywek, zdobywając także swoje jedyne mistrzostwo Hiszpanii. W roku 2007 awansowała do Final Four Euroligi w Atenach, gdzie zajęła trzecie miejsce.
Trenerami w Maladze byli znani w Europie fachowcy Bożidar Maljković, Sergio Scariolo, Javier Imbroda. Obecnie zespół prowadzi doświadczony Aito Garcia Reneses, zdobywca Pucharu ULEB z Joventutem Badalona przed dwoma laty, który z reprezentacją Hiszpanii sięgnął po srebrny medal igrzysk w Pekinie.
Wychowankami klubu są reprezentanci Hiszpanii Berni Rodriguez, dziś kapitan drużyny i Carlos Cabezas. Grali tu mi.n. Jorge Garbajosa, reprezentant Rosji Siergiej Babkow, Louis Bullock czy znani także z polskich parkietów Michael Ansley, Tomas Kelati czy ...Adam Wójcik i Michał Chyliński. Dla Wójcika, pierwszego polskiego koszykarza, który zagrał w Eurolidze, sezon 2002/2003 w Maladze to raczej przykre doświadczenie. Trener Maljković nie dawał mu wielu szans gry, próbował udowodnić, że polski skrzydłowy nie potrafi grać w koszykówkę.
- Nie zawsze wszystko układa się tak, jakby się chciało - wspominał potem Wójcik w wywiadzie dla „Rz”. Najwyraźniej nie odpowiadałem temu trenerowi. Próbował mi bardzo uprzykrzyć życie i zrobić wszystko, bym się źle czuł w zespole i wyjechał. Poszedłem nawet do prezesa, mówiąc, że mam propozycję z innego klubu. Odpowiedział, że wiedzą, jakim jestem zawodnikiem, że nie mogą się zgodzić na moje odejście. Znają moją sytuację, ale muszę trenować i być cierpliwym. Tak się stało. Byłem w zespole do końca, trenowałem. Do pewnego czasu grałem, doczekałem w Maladze do ostatniego gwizdka sezonu i wróciłem do Polski.
Może klub z Trójmiasta, w którym grał potem Adam Wójcik, pomści teraz tamte nieprzyjemne dla niego miesiące w Andaluzji?
Najdłuższa w tym sezonie Euroligi podróż koszykarzy Asseco Prokomu trwała blisko siedem godzin. Zanim czarterowy samolot z Gdańska dotarł do celu w Maladze, lądował po drodze w Dole we Francji, by uzupełnić paliwo. W kraju pozostał środkowy Adam Łapeta, który nie znalazł się w meczowej dwunastce.
Unicaja Malaga to obecnie dziewiąta drużyna hiszpańskiej ACB (9 zwycięstw - 11 porażek). Oprócz Berniego Rodrigueza, innego byłego reprezentanta Carlosa Jimeneza i nowej nadziei hiszpańskiej koszykówki Saula Blanco grają w niej m.in. reprezentanci Wielkiej Brytanii Robert Archibald i Joel Freeland (średnia w Eurolidze 10,7 pkt, 5,3 zb.), amerykański rozrywający Omar Cook i jego rodak nastawiony na zdobywanie punktów Taquan Dean (średnia 11,7), a także Czech z doświadczeniem w Boston Celtics Jiri Welsch oraz reprezentant Grecji Georgios Printezis (13,7), którego czeka kariera w NBA (wybrany w drafcie 2007 przez San Antonio Spurs, którzy przekazali Toronto Raptors swoje prawa do zawodnika). W minioną niedzielę w 20. kolejce hiszpańskiej ACB Unicaja przegrała w Madrycie z Realem 67:84, tocząc wyrównaną walkę przez trzy kwarty. W ostatnich dziesięciu minutach było jednak 34:16 dla Realu. W Eurolidze zespół z Malagi przegrał cztery z ostatnich sześciu spotkań, w tym dwa u siebie z Partizanem Belgrad i Entente Orleanaise. Czy może coś to oznaczać dla Asseco Prokomu?
[ramka] [b]Opinia dla „Rz” [/b]
[b]Tomas Pacesas, trener Asseco Prokomu Gdynia [/b]
Czy siedmiogodzinna monotonna podróż do Malagi wpłynie ujemnie na dyspozycję drużyny? Nie sądzę. Przyjechaliśmy tu walczyć, jak w każdym meczu. W drużynie panuje bojowy nastrój. Po ostatnich spotkaniach zawodnicy nabrali pewności siebie. Czy można zagrać jeszcze lepiej niż w meczu z Żalgirisem? Chciałbym, żeby drużyna pokazała waleczność ze spotkania z Panathinaikosem w Atenach. Tamtem mecz wprawdzie przegraliśmy, ale przeciwnik był z najwyższej europejskiej półki. Najważniejsze, żeby nigdy się nie poddawać. [/ramka]
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA