fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Elektrownie i konstrukcje stalowe zamiast statków

Na terenach po Stoczni Gdynia powstanie specjalna strefa ekonomiczna
Do 10 lutego powinna zapaść decyzja dotycząca rewitalizacji terenów postoczniowych w Gdyni – wynika z informacji „Rz”. W piątek radni miejscy przegłosowali rezolucję w sprawie utworzenia na części jej obszaru specjalnej strefy ekonomicznej. Teraz musi się na to jeszcze zgodzić rząd.
– Kryzys dotknął też mniejszych stoczni – mówi „Rz” Grażyna Piotrowska z pomorskiego urzędu wojewódzkiego. – Jednak prywatne spółki, których właściciele są zdeterminowani, by przetrwać, próbują dopasować się do nowej sytuacji, szukając alternatywnych dróg rozwoju, jak współpraca z branżą energetyczną czy budowa konstrukcji stalowych niekoniecznie związanych z branżą okrętową – dodaje.
[wyimek]300 mln zł wynosiła w listopadzie 2009 r. cena wywoławcza za całość majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie[/wyimek]
– Widzimy tę elastyczność z ich strony i dlatego chcemy włączyć te firmy w nowe projekty gospodarcze, a przy okazji zagospodarować niewykorzystaną część majątku stoczni – mówi Piotrowska.
Takim przykładem jest stocznia Odys, która zwracała się już kilkakrotnie do zarządcy kompensacji (który sprzedawał aktywa stoczni) o możliwość dzierżawy części terenu. – Takich firm jak nasza nie stać na jego zakup, bo dziś trudno pozyskać finansowanie zewnętrzne. Alternatywą byłaby możliwość dzierżawy albo umowy leasingu zawartej z dzierżawcą, z opcją zakupu tego terenu w przyszłości – mówi „Rz” Robert Studziński, prezes stoczni.
Odys dotąd realizował projekty zlecane w całości przez klientów (np. Danfoss), ale ma w planach pracę nad własnymi rozwiązaniami – z zakresu okrętnictwa śródlądowego i energii odnawialnej. Firma wytworzyła pierwszy na świecie prototyp elektrowni falowej, która wykorzystuje energię kinetyczną fal morskich.
– To energia znacznie stabilniejsza niż energia wiatru czy pływu – mówi „Rz” Robert Studziński. – Nasz projekt jest jedynym spośród 30 przygotowanych dotąd na świecie, który przeszedł pomyślnie wszystkie próby i już działa. Na wdrożenie jego produkcji potrzeba jeszcze ok. dwóch lat. Są już pierwsi zainteresowani zakupem, m.in. Ministerstwo Energetyki Danii.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA