fbTrack

Telewizja

Klasycy najważniejszej ze sztuk

Moskwa nie wierzy łzom, TVP Kultura | 20.00 | piątek | 16.30 | SOBOTA
RIA Novosti/East News
TVP Kultura rozpoczyna cykl prezentujący arcydzieła rosyjskiego kina. Wśród nich znajdą się m.in. filmy Siergieja Eisensteina i Andrieja Tarkowskiego
Pierwszy pokaz filmowy na terenie Rosji zorganizowano w 1896 roku, jeszcze w czasach caratu. Seans uświetnił otwarcie sezonu letniego w lokalu Akwarium w Petersburgu. Obecny podczas projekcji Maksym Gorki stwierdził, że kinematograf ma wielką przyszłość.
Nie pomylił się, ale międzynarodowy rozgłos i sławę kino rosyjskie zdobyło dopiero po wybuchu rewolucji bolszewików. Jak powiedział Lenin, „film był dla nich najważniejszą ze wszystkich sztuk”. Władze dotowały rodzimą produkcję, zaczęły powstawać stowarzyszenia filmowców, wychodziły branżowe pisma. Jednak kino radzieckie tamtego okresu najwięcej zawdzięcza geniuszowi Siergieja Eisensteina. Wybitny scenarzysta, reżyser i teoretyk filmu tworzył pełne ekspresji obrazy. Do legendy kina przeszła m.in. scena masakry na odeskich schodach w „Pancerniku »Potiomkinie«” (1925), a także wizja bitwy na zamarzniętym jeziorze między zakonem krzyżackim a wojskami nowogrodzkimi w „Aleksandrze Newskim” (1938). TVP Kultura przypomni te filmy, a także „Iwana Groźnego” (1944). Przedstawi również dorobek Andrieja Tarkowskiego. O ile Eisenstein cieszył się na początku kariery przychylnością władz, o tyle Tarkowski był uważany za twórcę wyklętego. Jego autorskie, metafizyczne kino nie pasowało do komunistycznej ideologii. Dlatego prasa w kraju konsekwentnie lekceważyła przyznawane mu na świecie nagrody – w Cannes lub Wenecji. W TVP Kultura zobaczymy: „Solaris” (1972), „Zwierciadło” (1975) i „Stalkera” (1979).
Oprócz nich przegląd obejmuje filmy m.in. Grigorija Czuchraja, Nikity Michałkowa, Siergieja Bondarczuka, Eldara Riazanowa, Grigorija Aleksandrowa, Wasilija Szukszyna, Michaiła Kałatozowa. Ale na obrazy mistrzów trzeba będzie poczekać. Cykl zainauguruje bowiem „Moskwa nie wierzy łzom” (1979) Władymira Mieńszowa. Melodramat o trzech dziewczynach z prowincji, które chcą zrobić karierę w Moskwie, zdobył w 1981 roku Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. W walce o statuetkę pokonał „Sobowtóra” Akiry Kurosawy i „Ostatnie metro” Francois Truffauta.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL