fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Dlaczego zginął porywacz Olewnika

Prokuratorzy wciąż nie mają jasności w sprawie śmierci Sławomira Kościuka.Śledztwo przedłużono do listopada
Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że prokuratorzy zamierzają wystąpić o opinie uzupełniające dotyczące zgonu porywacza i zabójcy Krzysztofa Olewnika. Zgromadzone dotąd ekspertyzy nie wyjaśniają wszystkich wątpliwości.
– Śledztwo zostało przedłużone o trzy miesiące, do 5 listopada – mówi „Rz” prok. Iwona Bukowska-Bialik, szefowa Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.
Sławomir Kościuk był prawą ręką szefa gangu porywaczy. Znaleziono go wiszącego w celi płockiego więzienia w kwietniu 2008 r., krótko po tym, jak sąd skazał go na dożywocie za udział w porwaniu i zabójstwo.
W lipcu prokuratura poinformowała, że Kościuk przyjmował leki przeciwdepresyjne i przeciwpsychotyczne, które miały zapobiegać myślom samobójczym i depresji, ale mógł się targnąć na życie. W chwili śmierci nie był pod wpływem alkoholu, narkotyków i trucizn.
Teraz jednak śledczy doszli do wniosku, że niezbędne są dodatkowe ekspertyzy.
Z informacji „Rz” wynika, że mają dotyczyć m.in. kwestii związanych z przyjmowaniem leków.
Tymczasem wczoraj Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku złożyła zażalenie na decyzję płockiego sądu, który nie przedłużył aresztu Jackowi K. – byłemu przyjacielowi i wspólnikowi Krzysztofa Olewnika podejrzanemu o udział w gangu porywaczy oraz o współudział w uprowadzeniu i przetrzymywaniu ofiary.
Zażalenie rozpozna Sąd Apelacyjny w Warszawie. Jeśli nie podzieli opinii prokuratorów, K. wyjdzie na wolność.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA