Społeczeństwo

Pokolenie zapatrzone w ekran telewizora

Jerzy Owsiak to człowiek, którego cechy i poglądy młodzi ludzie cenią najbardziej
Gazeta Lubuska, Katarzyna Chądzyńska chadzyns Katarzyna Chądzyńska
Największe autorytety młodych to: Jerzy Owsiak, Kuba Wojewódzki i Szymon Majewski – wynika z badań, do których dotarła "Rz". - To żałosne - komentuje jeden z showmanów.
Jan Paweł II? Biskupi, naukowcy, pisarze? Nic z tego. Wśród 30 osób, których cechy i poglądy cenią młodzi Polacy, jest plejada prezenterów, dziennikarzy i medialnych showmanów.
Sondaż na grupie 1000 osób w wieku 13 – 24 lata przeprowadziła firma Millward Brown SMG/KRC. Młodzi, proszeni o wskazanie osoby publicznej, która prezentuje cenione przez nich cechy i poglądy, najczęściej wymieniali Jerzego Owsiaka, Kubę Wojewódzkiego, Szymona Majewskiego i Wojciecha Cejrowskiego. Na liście nie znalazł się żaden pisarz ani naukowiec. – Mamy dominację kultury obrazkowej i obrazków zamiast wartości. Młodzi myślą: wierzę tej osobie, bo ładnie wygląda – komentuje medioznawca profesor Wiesław Godzic.
Według Wojewódzkiego z pojmowaniem słowa "autorytet" dzieje się coś dziwnego. – Gdybyśmy tym młodym ludziom zadali pytanie o rzecz najważniejszą, czyli o werbalizację poglądów, które podobno cenią, okazałoby się, że widzą we mnie mniej lub bardziej śmiesznego człowieka telewizji – twierdzi. – Żyjemy w epoce celebrytów pokazywanych w telewizji. A w mediach mało jest mowy o tym, kto otrzymał Nagrodę Nobla, tylko że ktoś znany ma nowego partnera – komentuje wyniki psycholog prof. Katarzyna Popiołek z Uniwersytetu Śląskiego. Dodaje, że Jan Paweł II w oczach młodzieży też był celebrytą: – Jak celebryta rok, dwa nie pojawia się w mediach, to o nim zapominamy. Jerzy Owsiak, lider zestawienia (40 proc.): – Żeby być autorytetem wśród młodych, to trzeba być showmanem. Media to przepotężny aparat służący wykreowaniu sylwetki, kimkolwiek jest. Możemy się tylko zastanawiać, jak często mylimy zasługi z popularnością – mówi. – By zyskać uznanie, trzeba też rzeczywiście coś robić, zwracać się do młodych ludzi z powagą i nie puszczać do nich oka. Ale idolami dla co trzeciego młodego człowieka są także telewizyjni prześmiewcy: Kuba Wojewódzki oraz Szymon Majewski. – To żałosne, skoro taka postać jak ja znalazła się na liście autorytetów – ocenia Wojewódzki. – Chyba coś złego dzieje się z tym pojęciem i z tą wartością. Jerzy Owsiak prowadzi wielką akcję na rzecz WOŚP, Dalajlama na rzecz swego narodu, a ja prowadzę wielką akcję na rzecz swojego intelektualnego hedonizmu, więc jestem największą kanalią w tym towarzystwie. Zdaniem prof. Hanny Świdy-Ziemby, socjologa z SWPSi UW, młodzi wskazali osoby, które symbolizują cenione przez nich wartości: – Owsiak jest wyrazem tego, czego młodzi pragną, a mianowicie trwałych kontaktów grupowych, których nie potrafią nawiązywać. Ważne jest dla nich też poczucie humoru. Wojewódzki i Majewski. W rankingu są też dwaj polscy politycy premier Donald Tusk (19 proc.) oraz szef MSZ Radosław Sikorski (6 proc.). Młodzi dostrzegli również amerykańskiego prezydenta Baracka Obamę (14 proc.). – Uwagę młodzieży przykuwają politycy popkulturowi. Traktują ich jak celebrytów – uważa Eryk Mistewicz, specjalista od marketingu politycznego. – Nieważne, czy to celebryta muzyczny, czy polityczny. Dla nich Radosław Sikorski i Kuba Wojewódzki są równie fajni. To pokazuje, że nie zwracają uwagi na programy i spory polityczne, ale na luz i normalność w wizerunku. Naburmuszeni politycy nie mają u młodych szans. Nieco optymizmu przynoszą za to badania wartości. W życiu młodych Polaków najważniejsze są miłość (79 proc.), rodzina (57 proc.) i przyjaciele (40 proc.). Praca, wiara i odpowiedzialność ważna jest jedynie dla co dziesiątego badanego. Choć zasmucać może fakt, żetakie wartości jak patriotyzm są istotne tylko dla 5 proc. Według prof. Katarzyny Popiołek na pierwszym miejscu znalazły się wartości, których dziś młodzi odczuwają brak. Nieco inaczej wyglądają wartości, gdy pyta się młodzież o ich wymarzone życie. Pierwsza jest prawdziwa miłość (70 proc.), ale na drugim miejscu wymieniają już luksus (38 proc.). Niewielu wskazało na życie zgodne z zasadami moralnymi (10 proc.) i nakazami religijnymi (4 proc.). Niewielu też chciałoby poświęcić się, by nieść pomoc innym (7 proc.). – Może powinniśmy zmienić język i pokazywać, że Kościół to nie zbiór skostniałych zasad moralnych, ale też wzajemna miłość – zastanawia się dominikanin o. Maciej Kosiec, duszpasterz młodzieży. – Bo przecież jeśli wybierają miłość i rodzinę, to wskazują właśnie na wartości, o których mówią też księżą. Według niego dobrze się też stało, że w zestawieniu cenionych przez młodzież osób razem z postaciami z telewizji nie wymienili Jana Pawła II. – Lepiej, by był ceniony przez znajomość jego nauczania – uważa o. Kosiec.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL