fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauka

Śmierć z przegrzania

Wyschnięte jezioro w pobliżu Atlanty, 2007 rok, fot. mjn9/Flickr
Flickr
Do 2050 roku aż 200 mln ludzi może stracić dach na głową z powodu zmian klimatu
Liczby, które padły na kończącej się dziś konferencji klimatycznej ONZ w Bonn, napawają przerażeniem. Skutki globalnego ocieplenia na własnej skórze odczuwa coraz więcej ludzi: tylko w 2008 roku 20 mln osób straciło z tego powodu dach nad głową, a 211 mln rocznie dotykają różnego rodzaju klęski żywiołowe.
Jest źle, a będzie jeszcze gorzej – ostrzegają eksperci. Do 2050 roku domy może utracić 200 mln osób.
– Ryzyko wystąpienia katastrof naturalnych rośnie w alarmującym tempie, zagrażając stabilności ekonomicznej i bezpieczeństwu – grzmiał sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon, prezentując najnowszy raport Międzynarodowej Strategii ds. Redukcji Zagrożeń Naturalnych. Nie pozostawia on wątpliwości, że coraz częstsze powodzie, cyklony, burze i susze to prosta konsekwencja rosnących na naszych oczach temperatur.
Od połowy lat 70. ubiegłego wieku największe katastrofy naturalne, których specjaliści ONZ doliczyli się 23, zabrały aż 1,7 mln ludzkich istnień. Od 1990 roku podwoiło się ryzyko wystąpienia powodzi, o 28 proc. zwiększyła się też liczba ludzi, którzy w wyniku klęsk żywiołowych mogą w każdej chwili utracić dach nad głową.
Największe ryzyko powodzi istnieje w krajach azjatyckich, a około trzech czwartych wszystkich ofiar tego żywiołu stanowią mieszkańcy Bangladeszu, Indii i Chin. W państwach tych odnotowuje się też największy odsetek osób zmarłych w wyniku cyklonów. W tej niechlubnej czołówce znalazły się też Filipiny, na których przykładzie najjaskrawiej widać przepaść pomiędzy światem biednych i bogatych. Mimo że zagrożenie cyklonami jest tu takie samo jak w Japonii, z ich powodu ginie aż 17 razy więcej Filipińczyków niż Japończyków.
Z kolei afrykańskie kraje subsaharyjskie, głównie Etiopia, Sudan, Somalia i Kenia, z powodu ocieplenia klimatu odczuwają coraz bardziej dotkliwe susze i wywołany nimi głód. Co gorsza, według niektórych szacunków w obecnym stuleciu temperatura w tym regionie może wzrosnąć nawet o 5,1 st. C, co jest jedną z najwyższych wartości na świecie. Podczas suszy, jaka tam miała miejsce w 2004 roku, wyginęła część zwierząt hodowlanych, a pozbawieni dobytku pasterze przenieśli się do miast, powiększając rzeszę koczujących w slumsach biedaków.
Według ONZ to właśnie slumsy, w których żyje około miliarda ludzi, stanowią obecnie jedno z największych światowych zagrożeń, głównie z powodu szerzących się tam chorób i braku dostępu do czystej wody.
[i][link=http://www.unisdr.org]Strona ONZ nt. katastrof naturalnych[/link][/i]
[ramka][srodtytul]Siła złego na Azję i Afrykę[/srodtytul]
Aż osiem z dziesięciu największych katastrof naturalnych ostatnich 40 lat miało miejsce w Azji Południowo-Wschodniej. Trzy czwarte ludzi ginących w wyniku cyklonów to mieszkańcy Bangladeszu, Indii i Chin. W krajach tych oraz w Tajlandii i Indonezji istnieje też największe zagrożenie powodziami. Z kolei wschodnią Afrykę subsaharyjską – głównie Etiopię, Sudan, Somalię i Kenię – nawiedzają wyniszczające susze. Ostatnia uderzyła w 2004 roku.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA