fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jak zarządzać wydatkami

W bankach łatwiej o kredyt

Znowu warto brać kredyty
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Pożyczki hipoteczne znów stają się bardziej przystępne dla Polaków. Do łask wracają kredyty udzielane bez konieczności posiadania wkładu własnego. Niektóre banki obniżają marże
Kilka dni temu decyzję o zwiększeniu kredytowania nieruchomości do 100 proc. jej wartości podjął Eurobank. Większa jest też szacowana zdolność kredytowa jego klientów.
– Po kilku miesiącach rewolucyjnych zmian na rynkach kredytów hipotecznych i nieruchomości sytuacja zaczyna się stabilizować. Zachęciło to nas do zliberalizowania zasad udzielania kredytów hipotecznych – mówi Krystian Kulczycki, wiceprezes Eurobanku odpowiedzialny za pion sprzedaży.
Przykładowo możliwa do uzyskania kwota kredytu w przypadku klientów z dochodami powyżej 4 tys. zł może się zwiększyć nawet o 20 proc.
Eurobank to kolejna instytucja, która łagodzi politykę kredytową po tym, jak kilka miesięcy temu nastąpiło gwałtowne zaostrzenie warunków udzielania pożyczek hipotecznych. Wówczas większość banków wycofała się z udzielania kredytów we frankach szwajcarskich i wprowadziła wymóg posiadania wkładu własnego także w przypadku pożyczek w złotych.
Teraz te, które zbyt mocno przykręciły śrubę kredytową, powoli dostosowują swoją politykę do warunków rynkowych i konkurencji.
Jednym z przykładów jest Polbank, który obniżył niedawno marże kredytowe, w niektórych przypadkach nawet o 1 pkt proc. Inne banki atrakcyjniejsze warunki oferują tylko wybranym grupom klientów.
Według nowego cennika w Nordea Banku marże kredytów walutowych oferowane aktywnym klientom, którzy przelewają swoje wynagrodzenie na rachunek w tym banku, mogą być niższe o ok. 1,5 pkt proc. od dotychczasowych stawek.
– Sytuacja na rynku nieruchomości normalizuje się i część instytucji łagodzi warunki kredytowe, przede wszystkim zwiększając maksymalną relację wartości kredytu do ceny nieruchomości – wyjaśnia Tomasz Kowalski, dyrektor ds. produktów bankowych w firmie Expander.
W Eurobanku dla wybranej grupy nieruchomości, głównie mieszkań na rynku pierwotnym oraz kilkuletnich lokali na rynku wtórnym, wysokość kredytu może teraz wynieść 100 proc. wartości nieruchomości (przed ostatnią zmianą było to maks. 80 proc.). Millennium Bank od kwietnia zmniejszył minimalny wymagany wkład własny z 20 do 10 proc.
Największy polski kredytodawca PKO BP już w lutym zrezygnował z wymogu posiadania co najmniej 10 proc. wkładu własnego (obowiązywał od grudnia ub. roku) i teraz finansuje nawet 100 proc. wartości kupowanej nieruchomości.
Wartość udzielanych pożyczek hipotecznych zmniejszała się od początku roku. Teraz zaczyna nieco przyspieszać. W I kwartale banki pożyczyły na zakup nieruchomości tylko 7,6 mld zł, o 37 proc. mniej niż w I kwartale ubiegłego roku. Ale o ile w styczniu było to zaledwie 9,8 tys. kredytów na kwotę 2,1 mld zł, o tyle w marcu już ponad 13 tys., o łącznej wartości ponad 3 mld zł. Z ostatnich badań NBP wynika, że w I kwartale połowa banków zaostrzyła kryteria udzielania kredytów, deklarując jednak, że w drugim kwartale będą udzielały ich bardziej liberalnie.
Eksperci są jednak pewni, że nie można się spodziewać powrotu do sytuacji sprzed dwóch lat, gdy marże wliczone w oprocentowanie wynosiły około 1 proc. (teraz ich średni poziom zbliżył się do 3 proc.), a kredyty były udzielane nawet na 110 – 130 proc. wartości nieruchomości przy liberalnych założeniach badania zdolności kredytowej.
– Skłonność banków do łagodzenia zasad udzielania kredytów będzie zależna od płynności, czyli dostępu banków do kapitału, oraz jakości obecnych portfeli kredytowych. Jeśli się okaże, że nawet w wyniku kryzysu Polacy dobrze spłacają swoje kredyty mieszkaniowe, będzie to mocny argument za zliberalizowaniem zasad, w przeciwnej sytuacji tendencja może być odwrotna – uważa Paweł Majtkowski, analityk Finamo. Marże muszą uwzględniać rzeczywisty koszt pozyskania środków z rynku oraz ryzyko kredytowe. Dlatego te, które jeszcze niedawno miały niskie marże, np. Bank Pocztowy i Bank BGŻ, ostatnio zdecydowały się na ich podniesienie.
[ramka]Rośnie zadłużenie gospodarstw domowych
Duży wzrost portfela kredytów mieszkaniowych pod koniec ubiegłego roku i na początku 2009 r. był spowodowany głównie osłabieniem złotego. W tym czasie mocno wzrosła wartość kredytów walutowych[/ramka]
[ramka][b][link=http://www.rp.pl/temat/181773.html]Więcej na temat kredytów[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA