fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Premier z gospodarską wizytą

Premier Donald Tusk obiecywał pracownikom Huty Stalowa Wola, że jeszcze w tym roku rząd znajdzie dla firmy poważnego inwestora
Fotorzepa, Bartosz Frydrych Bartosz Frydrych
Przywiozłem trochę optymizmu – powiedział pracownikom HSW Donald Tusk. Szef rządu przyjechał do Huty Stalowa Wola wprost z posiedzenia rządu, na którym przyjęto pakiet antykryzysowy
Premier podkreślił, że nieprzypadkowo wybrał się do Stalowej Woli. Zapewniał załogę zakładu, że ten rok Huta Stalowa Wola na pewno przetrwa. Obiecał też, że w tym czasie rząd znajdzie dla huty rzetelnego inwestora. – Zawał był blisko, ale wspólnymi siłami ten kryzys jakoś oszukamy – przekonywał.
Pracownicy sceptycznie przyjmowali zapewnienia premiera. – Przed wyborami to wszystko można obiecywać – mówili zgromadzeni przed jedną z hal pracownicy. – Za 43 lata pracy proponuje mi się 600 złotych wynagrodzenia – żalił się jeden z pracowników.
W ciągu ostatniego roku z HSW zwolniono ponad 450 osób. – Zwalnia się po cichu, bez zwolnień grupowych – twierdzą pracownicy.
Według nich pomoc rządu przychodzi zbyt późno. Z początkiem roku upadłość ogłosił Zakład Zespołów Mechanicznych zatrudniający blisko tysiąc osób. Od jesieni załoga pracuje tylko cztery dni w tygodniu. Związkowcy od wielu miesięcy domagali się pomocy od państwa. – Kiedyś produkowaliśmy 50 maszyn budowlanych w miesiącu, a teraz zaledwie pięć i nawet tych nie ma kto kupić – mówią rozgoryczeni pracownicy. Boją się, że kryzys może się pogłębiać i huta nie przetrwa. W magazynach zakładu stoi dziś pełno maszyn budowlanych, na które nie ma zbytu. Wkrótce zwolnionych ma być kolejnych 300 osób. Zarząd negocjuje ze związkami, by po roku osoby te mogły wrócić do pracy na dotychczasowe stanowiska. W tym czasie dostawać będą zasiłek dla bezrobotnych oraz odprawy w zależności od stażu pracy.
Premier zapewniał, że przyjechał do Stalowej Woli z konkretnymi propozycjami. Najważniejsze z nich to nieoprocentowana pożyczka 60 mln złotych oraz zwiększenie o 50 mln zł zamówień przez MON. Zakład dostanie pożyczkę z Agencji Rezerw Materiałowych pod zastaw maszyn budowlanych, które zalegają w magazynach huty. Premier obiecał, że zamówienia na produkcję zbrojeniową z huty zostaną prawie podwojone.
Zakład może też liczyć na płatne urlopy postojowe. Każdy z pracowników zakładu dotkniętego kryzysem będzie mógł co najmniej przez sześć miesięcy w ciągu dwóch lat skorzystać z płatnego urlopu. Rząd chce przeznaczyć na ten cel miliard złotych. Każdy pracownik otrzyma 551 złotych, a resztę – do wysokości płacy minimalnej – dopłaci zakład.
– To znacznie więcej niż mogliśmy się spodziewać – komentował zadowolony prezes HSW Krzysztof Trofiniak. Przewodniczący zakładowej „S” Henryk Szostak po spotkaniu z premierem był umiarkowanym optymistą. – Jeżeli zapowiedzi zostaną zrealizowane, to uda nam się przetrwać do prywatyzacji – ocenia. Szostak ubolewa, że tak długo musiały trwać uzgodnienia.
Wpierw hutnicy ze Stalowej Woli manifestowali, palili opony, aż w lutym doszło do spotkania z premierem, który obiecał wówczas, że pomoże Stalowej Woli. Związkowcy już wówczas prosili o pożyczkę pod zastaw stojących na placu maszyn budowlanych. Związkowcy z HSW liczyli też na większe dopłaty rządu do płatnych urlopów postojowych. Liczyli, że państwo dopłaci wysokość minimalnej płacy. Obecna propozycja paktu antykryzysowego nakłada większe obowiązki na zakład pracy.
Związkowcy mają nadzieję, że zapewnienia premiera zostaną spełnione oraz że nie był to tylko element kampanii wyborczej.
Projekty ustaw antykryzysowych: http://www.mpips.gov.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA