fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Muzyka świata, ale... po polsku

Wcześniej Sławomir Kulpowicz nagrywał z Hindusami, z kolei Zbigniew Namysłowski z góralami. A swoje zainteresowania world music zrealizował w grupie The Globetrotters wibrafonista Bernard Maseli.
W tym roku zespół obchodzi dziesięciolecie istnienia. Maseli najpierw zaprosił do współpracy saksofonistę i flecistę Jerzego Główczewskiego oraz wokalistę Kubę Badacha. Początkowo ich muzyka kojarzyła się z fusion, a funkowe rytmy i charakterystyczny styl śpiewania Badacha nawiązywał do wykonawców r’n’b.
Jednak już podczas nagrywania pierwszego albumu „The Globetrotters” pojawiły się egzotyczne instrumenty perkusyjne i głos Małgorzaty Kuziemskiej-Skawek. A kiedy wiosną 2001 r. zespół wyruszył w trasę z indonezyjskim wirtuozem perkusjonaliów Nippy Noyą, styl ukierunkował się wyraźnie na muzykę świata. Noya grał m.in. ze Stanem Getzem, ale współpraca z Obieżyświatami okazała się na tyle obiecująca, że został członkiem zespołu.
Znakomity występ dali na festiwalu JVC Jazz Jamboree 2004, teraz przygotowują nowy, czwarty studyjny album „Boulevard of Midnight Cowboys”, który ukaże się jesienią, dokładnie w dziesiątą rocznicę założenia The Globetrotters.
[i]The Globetrotters, Jazzownia Liberalna, Warszawa, ul. Jezuicka 1/3, wstęp wolny, sobota (2.05), godz. 20[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA