fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

Bożyszcza tłumów na stadionach i królewskich dworach

Artur Barciś
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Chętnie obejrzę: Artur Barciś, aktor
Przyznam szczerze, że mam mało czasu na oglądanie telewizji, ale jeżeli już go znajdę, to najchętniej oglądam sport. Lubię programy, które nie wiem, jak się skończą, a przecież nie sposób przewidzieć wyniku sportowej rywalizacji. Oglądam różne dyscypliny: siatkówkę, piłkę ręczną, ale także gimnastykę sportową lub jazdę figurową na lodzie. Jednak w tym tygodniu najwięcej atrakcji czeka na fanów piłki nożnej. W środę TVP pokazuje półfinał Ligi Mistrzów, w którym zagrają na Old Trafford – Manchester United i Arsenal Londyn (TVP 2, godz. 20.45).
W piątek Jedynka rozpoczyna emisję serialu historycznego „Dynastia Tudorów” (TVP 1, godz. 22.05). Słyszałem, że to niezwykle widowiskowa produkcja, która z pietyzmem oddaje realia epoki. Co ciekawe, serial podobno kreśli zupełnie inny wizerunek króla Henryka VIII niż ten, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. W „Dynastii Tudorów” widzimy kipiącego energią, wysportowanego młodzieńca, a nie otyłego, nieruchawego monarchę.
Nic dziwnego, że kultura popularna podsuwa widzom nowy obraz króla. W końcu ktoś, kto przed wiekami uchodził za bożyszcze kobiet, powinien się podobać również dzisiejszej widowni. Dlatego – na przykład – w nakręconych niedawno „Kochanicach króla” Henryka VIII zagrał przystojniak Eric Bana.
W niedzielę w TVP 1 dwa seriale – „Doręczyciel” (godz. 17.20) i kolejny sezon „Rancza” (godz. 20.20). W obu miałem przyjemność zagrać. Rola lekko upośledzonego umysłowo Janka Kaniewskiego z „Doręczyciela” była wyzwaniem, bo w przypadku tego bohatera trzeba było mu nadać wiarygodność, począwszy od jego sposobu mówienia, aż po chód. Oczywiście, nie do mnie należy ocena, czy to się udało. Pozostawiam ją widzom. Mam jednak nadzieję, że polubili Janka.
Warto w niedzielne popołudnie włączyć także TVP Kultura, gdzie od godz. 17.05 można będzie obejrzeć programy poświęcone twórczości Krzysztofa Komedy. Co prawda wszyscy znamy jego muzykę z filmów Romana Polańskiego, ale według mnie Komeda ciągle pozostaje niedocenionym artystą.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA