fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Z Windowsem pod wodę

AFP
System Microsoftu zyskuje prestiżowych użytkowników – brytyjską armię, ale traci zwykłych klientów. Zbliżająca się premiera jego nowej wersji może zdecydować o przyszłości firmy.
To Windows będzie kontrolował atomowe łodzie podwodne i nuklearne rakiety. Właśnie zakończyło się wdrażanie Windows For Submarines w okrętach brytyjskiej marynarki wojennej. Kontrakt z Microsoftem ma przynieść brytyjskiemu podatnikowi 22 mln funtów oszczędności. Wartości całej umowy nie podano. Okrętowy system SMCS-AG to zmodyfikowany popularny Windows XP, dziś najpopularniejszy na świecie system operacyjny.
Nowe, nietypowe zastosowania flagowego produktu Microsoftu mogą nieco złagodzić skutki spadającej popularności Windows na podstawowych rynkach. To ważne, bo sprzedaż różnych wersji Windowsa odpowiada za niemal 17 z 60 mld dol. przychodów, jakie Microsoft odnotował w ostatnim, zakończonym w maju 2008 r., roku finansowym.
Dlatego Windowsa możemy znaleźć w wielu niespodziewanych miejscach: bankomatach (Windows XP), urządzeniach GPS czy elektronicznych ramkach do zdjęć (Windows CE Embedded), sklepowych kasach (Windows Embedded Standard), samochodach (Windows Automotive), a nawet w urządzeniach medycznych, jak przenośne ultrasonografy (Windows CE).
– Produkt Microsoftu wzbudza kontrowersje. Firma była oskarżana o praktyki monopolistyczne. Jednak Windows to najbardziej uniwersalny i elastycznym produkt tego typu na rynku – komentuje Magda Borowik, analityk firmy IDC Polska. Według niej, w najbliższych latach Microsoft będzie jednak musiał skupić się na obronie rynkowej pozycji systemu.
Wprawdzie przychody Microsoftu wciąż wyraźnie rosną (w 2008 r. – 60,4 mld dol., rok wcześniej 51,1 mld dol.), to popularność Windowsa jako komputerowego systemu operacyjnego maleje. Jego udział w globalnym rynku zmniejszył się do 88,6 proc., podczas gdy przez całe lata utrzymywał na poziomie wyraźnie przekraczającym 90 proc. Duża w tym zasługa przedstawionego w styczniu 2007 r. systemu Vista, który z powodu licznych usterek uznano za najgorszy z serii „okienek”. Nie pomogło nawet pracowite łatanie usterek przez Microsoft. Zła reputacja Visty sprawiła, że systemu zaczęli unikać klienci korporacyjni. Głośnym echem odbiła się decyzja niemieckiego oddziału IBM, który oświadczył, że nie będzie kupował Visty, a na komputerach jego pracowników pojawi się Linux Red Hat.
Także w rankingach satysfakcji klientów biznesowych Vista wypadła słabo. W badaniu przeprowadzonym przez firmę ChangeWave Research w marcu 2008 r. tylko 8 proc. firm, które wdrożyły Vistę było „bardzo zadowolonych”. W przypadku starszego Windowsa XP ten odsetek wyniósł 40 proc. Najlepiej wypadł system Mac OS firmy Apple – 53 proc. – Wiele firm zdecydowało się nie wdrażać Visty, zostać przy starym systemie i poczekać na premierę nowego Windowsa. Microsoft nie potrafił wyraźnie wskazać korzyści z wdrożenia Visty – powiedział Paul Carton z ChangeWave Research.
Problem firm, które nie chcą wdrażać systemu, zauważył nawet Steve Ballmer, szef Microsoftu. – Jeśli chcą to robić, to nie ma problemu – powiedział Ballmer na październikowej konferencji firmy Gartner w Orlando na Florydzie. Słabość Microsoftu wykorzystał Apple, który m. in. dzięki ironicznej, wycelowanej w Microsoft, kampanii reklamowej zwiększył swój udział w rynku systemów operacyjnych do prawie 10 proc. To duże osiągnięcie, zważywszy na fakt, że system Apple jest sprzedawany tylko w komplecie z maszynami z logo jabłka.
Od premiery w styczniu 2007 r. na świecie sprzedano już ok. 200 mln egzemplarzy Windows Vista. Mimo to Microsoft zaczął unikać źle kojarzącej się nazwy. Nowa wersja Windows, zbudowana na bazie Visty, będzie nazywać się Windows 7. Premiera systemu, która ma nastąpić jeszcze w tym roku (Microsoft nie podał dokładnej daty), będzie ostatecznym prawdziwym testem dla Steve’a Ballmera, który zastąpił Billa Gatesa na fotelu szefa Microsoftu. Jego krytycy wskazują, że rozszerzanie działalności Microsoftu na nowe dla niej rynki, jak odtwarzacze mp3 Zune, które miały pobić iPoda, czy chęć konkurowania z Google (budowa własnej wyszukiwarki, próby przejęcia koncernu Yahoo!) sprawiły, że jakość Windows, głównego produktu firmy, pogorszyła się.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA