fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Znikną elitarne zespoły Ziobry?

Małgorzata Bednarek
PAP
Biura ds. przestępczości zorganizowanej mogą przestać istnieć, a ważne śledztwa trafią do prokuratur okręgowych – alarmują prokuratorzy
Stanie się tak, jeśli przejdą propozycje sejmowej podkomisji do spraw reformy prokuratury.
– Ulokowanie tzw. pezetów w prokuraturach okręgowych sprawi, że potężne śledztwa utoną w lawinie zwykłych spraw – obawia się Małgorzata Bednarek, szefowa Stowarzyszenia Prokuratorów Ad Vocem. – Sprawa Dochnala czy mafii paliwowej będzie traktowana podobnie jak dotycząca kradzieży czy rozboju. Elitarne wydziały do ścigania najpoważniejszych przestępstw – pomysł byłego PIS-owskiego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry – działają od jesieni 2007 r. W ich skład wchodzi Biuro ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej i 11 wydziałów zamiejscowych. Zatrudnieni w nich śledczy zajmują się sprawami największego kalibru: dotyczącymi mafii paliwowej, wielkiej korupcji, także na styku polityki i biznesu i zorganizowanej przestępczości.
W powszechnym przekonaniu pezety się sprawdziły. Jednak rząd zaplanował, by przenieść je do prokuratur apelacyjnych. Teraz okazuje się, że mogą trafić nawet o szczebel niżej. Sejmowa podkomisja – o czym wczoraj pisała „Rz” – przegłosowała bowiem likwidację prokuratur apelacyjnych. – Gdy na ostatnim posiedzeniu spytaliśmy, co z pezetami, jeśli zniesie się apelację, wiceminister sprawiedliwości odpowiedział: trafią do wydzielonych prokuratur okręgowych – mówi „Rz” jedna z osób obecnych na posiedzeniu podkomisji.
To osłabi skuteczność walki z najpoważniejszą przestępczością – oceniają prokuratorzy.
Co na obawy śledczych Ministerstwo Sprawiedliwości? – Jesteśmy za pozostawieniem prokuratur apelacyjnych i umieszczeniem biur PZ w ich strukturze. I do tego będziemy chcieli przekonać posłów – zapowiada Ewa Piotrowska, rzecznik prokuratora generalnego.
Elitarne wydziały miały być partnerami dla CBŚ, a pracujący w nich prokuratorzy lepiej wynagradzani (mają ok. 2 tys. zł brutto więcej pensji) i całkowicie wolni od nacisków lokalnej władzy.
[wyimek]Jeśli biura PZ przeniesie się do prokuratur okręgowych,kluczowe śledztwa utoną w lawinie zwykłych spraw[/wyimek]
– Tu sprawy są trudne, a do tego kosztowne. Czasami tydzień bywa się poza domem. Mamy ten luksus, że prokurator prowadzi nie kilkadziesiąt spraw, jak w okręgu, lecz kilka – mówi Zbigniew Pustelnik, naczelnik katowickiego biura PZ.
– Można się skoncentrować na ściganiu zorganizowanej przestępczości – dodaje Szymon Liszewski z warszawskiego biura PZ.
Nasi rozmówcy podają wiele przykładów sukcesów elitarnych wydziałów: śledztwa dotyczące mafii paliwowej, prowadzone przez katowicki i krakowski PZ, których oskarżono dotąd kilkaset osób, czy sprawa lobbysty Marka Dochnala podejrzanego m.in. o korumpowanie polityków. W tej ostatniej katowiccy śledczy musieli jeździć do Szwajcarii, by przesłuchać świadków. – Nie wyobrażam sobie jej prowadzenia na szczeblu okręgówki – mówi jeden z prokuratorów.
W warszawskim biurze PZ oddzielny prokurator zajmował się majątkiem pruszkowskiego bossa Jerzego W. ps. Żaba, którego grupa przemyciła z Bałkanów tonę heroiny. Dzięki temu zabezpieczono mienie gangstera warte 20 mln zł.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[link=mailto:g.zawadka@rp.pl]g.zawadka@rp.pl[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA