fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Śmierć na zamówienie

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Osiem tysięcy euro żąda Roger Kusch, były minister sprawiedliwości Hamburga, za usługę polegającą na „towarzyszeniu przy samobójstwie”. Sam poinformował, że kilka dni temu pomógł rozstać się z życiem - w jej własnym mieszkaniu w Hamburgu - 84-letniej Inge Lassov. Nic mu za to nie grozi, tak jak za pomoc okazaną latem tego roku innej starszej kobiecie - pisze dziennikarz "Rz" z Berlina.
Nie wiadomo dokładnie, jak umarła Inge Lasssov ani ile zapłaciła za własną śmierć. Wiadomo jedynie, że chciała odejść, ogarnięta lękiem, że wkrótce stanie się niedołężna i będzie zdana na łaskę opiekunów. - Stowarzyszenie dr. Kuscha wyciągnęło do mnie pomocną dłoń - napisała w pożegnalnym liście do redakcji „Die Welt”, podkreślając, że Kusch zasługuje na „szacunek i wdzięczność”.
- Odrażające i niewiarygodne - ocenia działalność Kuscha Birgit Weihrauch, przewodnicząca Stowarzyszenia Hospicjów. - Kuscha trzeba powstrzymać - powtarzają politycy oraz przedstawiciele różnych Kościołów i stowarzyszeń. Na to się jednak nie zanosi. Niemiecki parlament bezskutecznie debatuje od miesięcy nad delegalizacją „usług” świadczonych przez byłego ministra z CDU. Niemieckie prawo nie przewiduje kar za pomoc w samobójczej śmierci przez dostarczenie desperatowi środków chemicznych. A wspierany przez wielu swoich zwolenników Kusch domaga się legalizacji aktywnej pomocy w odejściu z tego świata.
Założył legalnie działającą w Hamburgu firmę. Skonstruował maszynę do zabijania, podobno prostą w obsłudze. Wstrzykuje ona dożylnie śmiertelną mieszankę powszechnie dostępnych preparatów. Nie stosuje jej jeszcze, bo nie ma pewności, jak zareagowałaby na to prokuratura. „Towarzyszy” za to przy samobójstwie w majestacie prawa. - Istnieje możliwość uzgodnienia niższej opłaty niż 8 tysięcy euro - zapewnia na swojej stronie internetowej. Ma już kilku kolejnych „klientów”, zamierza wkrótce zrealizować ich życzenie. Są to, podobnie jak Inge Lassov oraz jej poprzedniczka, osoby w zaawansowanym wieku, sprawne fizycznie i umysłowo, które bardziej niż śmierci obawiają się utraty kontaktu z rzeczywistością.
Roger Kusch nie jest w Niemczech osamotniony w dążeniu do uczynienia ze śmierci intratnego biznesu. W Bremie działa filia organizacji Dignitas, która oferuje pragnącym rozstać się z życiem śmierć w Szwajcarii za 5900 euro. Inna organizacja - Exit żąda tylko półtora tysiąca euro. Z ich usług korzysta podobno rocznie około stu obywateli Niemiec.
Uboższym z pomocą przychodzi The Gladd Group z Kalifornii. Za równowartość 60 dolarów wysyła Exit Bags, worki plastykowe z zestawem środków odurzających. Worek nakłada się na głowę po ich zażyciu. Znany jest przypadek 44 -letniej kobiety, która postanowiła popełnić samobójstwo z pomocą matki. - Nie mogłam dłużej wytrzymać jej cierpienia. Miała coraz dłuższe i częstsze nawroty depresji - tłumaczyła ta ostatnia. Trzy godziny czekała na śmierć córki, by w końcu przyspieszyć jej rozstanie z życiem, prawdopodobnie przy pomocy poduszki. Tego jednak nie udało się udowodnić i matka została skazana tylko na 900 euro grzywny. Skąd kobiety wiedziały, jak zaopatrzyć się w Exit Bag? The Gladd Group nie ma strony internetowej ani adresu. Działa jednak w Niemczech organizacja o nazwie Deutsche Gesellschaft für humanes Sterben (DGHS). Ma 35 tysięcy członków, którzy domagają się całkowitej swobody w udzielaniu pomocy w samobójstwie wszystkim, którzy tego zapragną. DGHS nie ma formalnie nic wspólnego z Gladd Group, podobno zajmuje się jednak marketingiem.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA