Świat

Biden górą, Palin lepsza niż oczekiwano

Czy mogę ci mówić Joe? - zagaiła Sarah Palin do Joe Bidena
AFP
Kandydaci na wiceprezydenta USA - 44-letnia republikańska gubernator Alaski Sarah Palin i 65-letni demokratyczny senator Joe Biden - spotkali się w Saint Louis. Według sondażu przeprowadzanego po debacie przez CNN/Opinion Research 51 proc. badanych wskazuje na zwycięstwo Bidena. Sarah Palin przekonała 36 proc.
[ul][li][link=http://blog.rp.pl/gillert/2008/10/03/palin-zdala-egzamin/]Przeczytaj i skomentuj uwagi Piotra Gillerta[/link][/li][li][link=http://www.rp.pl/usa_wybory]Specjalny serwis o wyborach w USA[/link][/li][li][link=http://www.rp.pl/galeria/80250,199127.html]Obejrzyj galerię zdjęć z debaty[/link][/li][/ul]
- Miło cię poznać. Hej, czy mogę ci mówić Joe? - zwróciła się Sarah Palin do przeciwnika, gdy przed debatą ściskali sobie dłonie na oczach zebranych i publiczności telewizyjnej. Moderatorka - prezenterka publicznej telewizji PBS Gwen Ifill - zapewniła, że sama wybrała pytania i nie zdradziła ich przed spotkaniem żadnemu z dwojga uczestników. - Moje odpowiedzi na pytania mogą nie być takie, jakie chcielibyście usłyszeć, ale zwracam się prosto do Amerykanów - zadeklarowała Palin. - Szanuję pańskie lata w Senacie - zwróciła się do Bidena - ale sądzę, że Amerykanie łakną czegoś nowego i odmiennego.
Biden w czasie debaty powstrzymywał się od ostrego atakowania rywalki, skupiając się przede wszystkim na podważaniu kompetencji Johna McCaina. [srodtytul]"Józki sześciopaki i hokejowe mamy"[/srodtytul] Najlepszym sposobem na poznanie odczuć Amerykanów wobec kryzysu finansowego i planu Paulsona jest pójść na mecz soccera [czyli "naszej" piłki nożnej] i porozmawiać z rodzicami grających tam dzieciaków - zagaiła Sarah Palin. - Założę się, że usłyszycie strach - dodała. Siebie i McCaina zaliczyła do osób politycznie niezależnych, nieuwikłanych w waszyngtońskie układy i będących w stanie zreformować system. - Józki sześciopaki i hokejowe mamy z całego kraju razem mówią "nigdy więcej". Nigdy już nie będziemy wyzyskiwani i wykorzystywani przez tych, którzy zarządzają naszymi pieniędzmi i pożyczają nam te dolary - stwierdziła kandydatka, podkreślając swoje związki z amerykańską klasą średnią. [srodtytul]"To po prostu sprawiedliwe"[/srodtytul] Biden rozpoczął od skrytykowania republikańskich poczynań w gospodarce w czasie ośmioletnich rządów administracji George'a W. Busha. Zaznaczył, że wybór McCaina oznaczałby kontynuację tej polityki. Przypomniał, że John McCain jeszcze "dwa poniedziałki temu" o 9 rano zapewniał o silnych fundamentach amerykańskiej gospodarki, by o 11 mówić już o gospodarczym kryzysie. - To nie znaczy, że John McCain jest złym facetem. Po prostu nie ma pojęcia o gospodarce - stwierdził. Biden bronił planu Obamy podniesienia podatków dla ludzi zarabiających powyżej 250 tysięcy dolarów rocznie. Określił takie posunięcie jako "po prostu sprawiedliwe". Palin odparowała, że senator McCain, mówiąc o sile gospodarki, miał na myśli potencjał amerykańskiej siły roboczej. Baracka Obamę zaatakowała zaś za dążenie do "redystrybucji dobrobytu", co - jej zdaniem - skończy się wzrostem bezrobocia i spadkiem wpływów do budżetu. Argumentowała, że Obama 94 razy głosował w Senacie za podwyżką podatków. [srodtytul]"Biała flaga w Iraku"[/srodtytul] Sarah Palin uznała, że zapowiadane przez Baracka Obamę wycofanie sił amerykańskich z Iraku to "wywieszenie białej flagi". - Z pewnością nie to chcą dziś usłyszeć nasi żołnierze. Nie tego nasz naród potrzebuje - mówiła. - Będziemy wiedzieli, że nasza misja w Iraku się kończy: kiedy irackie władze będą mogły rządzić krajem, a irackie siły bezpieczeństwa będą w stanie zapewnić narodowi bezpieczeństwo - dodała Palin, której najstarszy syn Track od niedawna służy w Iraku. Oceniła, że cel jest coraz bliższy, a zwycięstwo - "w zasięgu wzroku". Joe Biden ripostował, że to Palin i John McCain od początku "śmiertelnie się mylą" w sprawie Iraku, gdzie USA marnują 10 mld dolarów miesięcznie, tracąc z oczu "prawdziwe centrum terroryzmu". Za takowe uznał Afganistan i pakistańskie pogranicze. Zarzucił republikanom, że nie mają planu zakończenia konfliktu, który już kosztował życie około 4 tysięcy amerykańskich żołnierzy. - Barack Obama ma plan: przekazać odpowiedzialność Irakijczykom w ciągu 16 miesięcy - powiedział Biden, którego syn Beau także ma dziś wyjechać z oddziałem do Iraku. - Jest między nami zasadnicza różnica. My [demokraci] chcemy skończyć tę wojnę. John McCain w zasięgu wzroku końca wojny nie ma - dodał. Gubernator Alaski uznała za "naiwne" zapowiadane przez Obamę zacieśnienie kontaktów z przywódcami Iranu, Korei Północnej i Kuby. - To już nie jest tylko błędna ocena. To się robi niebezpieczne - podkreśliła. [srodtytul]Sami wygrani[/srodtytul] Jak można się było spodziewać, oba sztaby ogłosiły, że to ich kandydat lepiej wypadł w debacie. - Joe Biden jest oczywistym zwycięzcą, bo z pasją bronił programu zmiany katastrofalnej polityki gospodarczej i zagranicznej ostatnich ośmiu lat; Sarah Palin jej broniła - powiedział kierujący kampanią Obamy David Plouffe. Sztab McCaina określił występ Palin jako "bezpośredni, pełen siły i przynoszący powiew świeżego powietrza". - Dziś gubernator Palin udowodniła ponad wszelką wątpliwość, że jest gotowa, by zostać wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych. Wygrała debatę, spychając Joe Bidena do defensywy - uznała rzeczniczka Jill Hazelbaker. [ramka][b]Po raz drugi debatowała kobieta[/b] Na spotkaniu akredytowała się rekordowa liczba dziennikarzy (ponad 3 tysiące) od czasu, gdy w 1976 roku w pierwszej debacie kandydatów na wiceprezydenta starli się demokrata Walter Mondale i republikanin Ronald Reagan, późniejszy prezydent. Nie było też kłopotów z zapełnieniem sali widzami. O 300 biletów ubiegało się 7000 chętnych - studentów Washington University w St. Louis. Zdecydowano się na dystrybucję za pośrednictwem loterii. Po raz drugi w historii w debacie kandydatów na wiceprezydenta uczestniczyła kobieta. Pierwszy raz miało to miejsce w 1984 roku, kiedy spotkali się demokratka Geraldine Ferraro i republikanin George H.W. Bush, późniejszy prezydent i ojciec obecnego prezydenta. W kampanii przewidziano jeszcze dwie debaty kandydatów na prezydenta. 7 października John McCain i Barack Obama spotkają się w Belmont University w Nashville, a 15 października w Hofstra University w Hempsted. Więcej debat wiceprezydenckich nie będzie.[/ramka]

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL