Media i internet

Internet goni telewizję

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Wydatki na reklamę w sieci już w tym roku mogą przekroczyć miliard złotych. Na taką gotówkę nie mogą liczyć gazety, outdoor czy radio. Więcej wyda się tylko na telewizję i magazyny
Rynek reklamy w sieci jest już tylko o krok od przekroczenia psychologicznej granicy miliarda złotych. Już w przyszłym roku firmy wydadzą w Polsce na reklamę w sieci 1,13 mld zł, czyli o 36,3 proc. więcej niż w 2007. Do 2010 roku segment ten będzie rósł w tempie powyżej 30 proc. rocznie – za trzy lata jego wartość wyniesie 1,49 mld zł – szacuje ZenithOptimedia Group (ZOG).
Prognoza nie uwzględnia jednak wpływów z tzw. classifieds, czyli internetowych drobnych ogłoszeń. – Nie podsumowujemy drobnych ogłoszeń także w innych mediach, więc zrezygnowaliśmy z tego i w przypadku Internetu, żeby nasz raport był spójny – tłumaczy Jarosław Sosiński, dyrektor w Zed Digital (departament mediów interaktywnych ZenithOptimedia). Według polskiego oddziału Interactive Adversing Bureau (IAB), organizacji podliczającej wydatki na reklamę internetową na całym świecie, jeśli podliczy się także ogłoszenia drobne, reklamowe wpływy z Internetu przekroczą psychologiczną granicę 1 mld zł już w tym roku. – Wszystko wskazuje na to, że możemy mówić o 35-proc. wzroście w pierwszym półroczu 2008 r., co jest dobrym prognostykiem dla całorocznych wyników – potwierdza Jarosław Sobolewski, dyrektor generalny IAB Polska.
Według ZOG w tym roku reklamy w gazetach warte będą 778, outdoor – 708, a Internet – 827 mln zł. Zdaniem Dominika Kaznowskiego, przewodniczącego rady nadzorczej IAB Polska, reklama internetowa nie rośnie w wyniku podwyżek cen, tylko dlatego, że wciąż przybywa jej nowych klientów i powstają nowe formy promocji w Internecie. – Po okresie, w którym jej siłą napędową były reklamy typu display, a następnie w wyszukiwarkach, rynek będzie napędzać reklama wideo i w sieciach społecznościowych – mówi Kaznowski. Niewątpliwą zaletą Internetu jest to, że nie dotyczą go ograniczenia, z jakimi borykają się inne media. – Nigdy nie zabraknie w nim miejsca. Wciąż przybywają nowe zasoby, a stare nie znikają, przez co przestrzeń się powiększa – zauważa Kaznowski. Zdaniem Jarosława Sosińskiego reklama w sieci zyska też na wprowadzeniu iPhone’a 3G. – Na rynku dużo zmienia coraz lepsza jakość telefonów komórkowych. iPhone może rozruszać rynek reklamy mobilnej, bo jest wygodny do ściągania z sieci gier, gadżetów i widgetów. A wraz z rozwojem tych zjawisk coraz większą rolę będzie odgrywał Internet mobilny. Już dziś wszystkie duże portale w Polsce mają swoje wersje dla użytkowników komórek. Szybko rosnąć będzie też w Polsce rynek reklam w grach, bo piractwo jest w odwrocie i gry są coraz tańsze – uważa Sosiński z Zed Digital. Cały polski rynek reklamy – po odliczeniu rabatów dla reklamodawców – będzie w tym roku wart według ZOG 7,88 mld zł, a w 2010 r. zbliży się do 10 mld zł. Silna dotychczas gospodarka spowodowała zwiększenie prognoz dotyczących tegorocznej dynamiki reklamowego rynku z 12,2 proc. do 13 proc. Najnowsze wydarzenia za oceanem mogą jednak przyspieszyć korektę, tym razem w dół. – Liczymy się z tym, że dynamika reklamowego rynku w przyszłym roku wyniesie mniej niż zakładane 10 proc. – przyznaje Jakub Potrzebowski, szef ZenithOptimedia w Polsce. Według ZOG Polska nie jest już tak dynamicznym reklamowo rynkiem, jak Rosja i Ukraina – kwotowo wpływy z reklam rosną tu wciąż mocno, ale procentowo mniej niż w innych krajach. Według ZOG na Ukrainie rynek reklamy urośnie w tym roku szybciej niż nasz, bo o 23,6 proc., w Rosji o 30,4, a na Słowacji – 19,3 proc. Zdaniem Jarosława Sosińskiego, jeśli dojdzie do kryzysu na reklamowym rynku, odczuje to także Internet. Nawet jednak jeśli dynamika rynku wyniesie 25 proc. zamiast spodziewanych 36 proc., miliard na sieć i tak zostanie wydany. masz pytanie, wyślij e-mail do autorki m.lemanska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL