fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady i rozmowy

Zamknięcie IPN byłoby samobójstwem

Bogusław Nizieński
Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Rozmowa: Bogusław Nizieński, były rzecznik interesu publicznego i były sędzia Sądu Najwyższego
Rz: Jaka była pierwsza myśl, kiedy dowiedział się pan, że prezydent Lech Kaczyński przyznał panu najwyższe odznaczenie państwowe – Order Orła Białego?
Bogusław Nizieński: Ogromna radość. To dla mnie wielkie wyróżnienie, którego się w ogóle nie spodziewałem, ponieważ nigdy w całym moim życiu nie działałem z myślą o uzyskaniu jakichś odznaczeń.
Jak pan myśli, jakie zasługi zadecydowały o przyznaniu panu Orderu Orła Białego?
Uzasadnienie przyznania mi tego odznaczenia dotyczyło zarówno mojego udziału w walkach w czasie okupacji, jak i późniejszej działalności w okresie wolnej Rzeczypospolitej Polskiej, ale które elementy były tu decydujące, już nie mnie oceniać.
Jak z perspektywy byłego rzecznika interesu publicznego wygląda zamieszanie dotyczące przeszłości Lecha Wałęsy, u którego podstaw leży ciągle nierozwiązana kwestia lustracji?
Głosy pojawiające się tuż po publikacji książki historyków IPN nader często były bardzo niewyważone. Wypowiadali się ludzie, którzy nie zapoznali się z książką, lecz powtarzali to, co gdzieś zasłyszeli. Bo na pewno ci, którzy by ją uważnie przestudiowali, na takie wypowiedzi by sobie nie pozwolili. Dla mnie książka Piotra Gontarczyka i Sławomira Cenckiewicza jest smutnym dokumentem. Ale należy pamiętać, że jest to dokument i dlatego każdy, kto się z nim dokładnie zapoznał, potrafi wyrobić sobie własne stanowisko.
Lech Wałęsa twierdzi, że ta publikacja fałszuje historię i że została napisana na polityczne zamówienie.
Nie zmieni się człowieka przez jedną książkę. Jeśli ktoś zawsze twierdził, że nie miał nic wspólnego z SB, że nigdy nie podjął żadnej współpracy, pod wpływem najlepiej nawet udokumentowanej książki nie zmieni zdania.
W związku ze sprawą Lecha Wałęsy niektórzy jego obrońcy proponowali nawet zamknięcie IPN...
Zamknięcie IPN byłoby dla naszego kraju samobójstwem. Jak bowiem można uderzać w strukturę, która służy badaniu zbrodni przeciwko narodowi polskiemu? Zbrodni, które miały miejsce i z których należy się polskiemu społeczeństwu jakieś rozliczenie. Polacy powinni wiedzieć, kto tych zbrodni dokonywał i jakie są tego konsekwencje. Nie chcę nawet dopuścić do siebie myśli, że taka instytucja jak IPN mogłaby zniknąć z naszego życia publicznego.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA