fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Lech Wałęsa będzie milczał?

- Idźcie do diabła – mówi były prezydent i odmawia dalszych wypowiedzi o TW “Bolku”
Były prezydent Lech Wałęsa oświadczył w piątek w radiowej Trójce, że nie będzie więcej odpowiadał na pytania dotyczące jego domniemanej współpracy z bezpieką. – Chcą mnie chociaż trochę ugryźć. Nie da rady. Bezpieka mnie nie złamała i wy wszyscy, 40 milionów, nawet nie zmusicie mnie do przyznania się do rzeczy, które są nieprawdziwe. Za żadną cenę – mówił wyraźnie wzburzony.
Były lider „Solidarności” jest już po lekturze większej części opracowania historyków IPN Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”. W czwartek stwierdził, że książka byłaby dobra, „gdyby nie plewy Cenckiewiczów”.
Lech Wałęsa zapewniał w Trójce, że nie współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa. – Nigdy nikt mnie nie pokonał w taki sposób. A że grałem – nie wszystkie moje bitwy były piękne i zwycięskie – tak, to prawda. Podpisałem dokumenty, tak, to prawda. Ale nie współpracy, tylko standardowe jak wszyscy. Taka jest prawda, ale wy nie chcecie w tę prawdę uwierzyć – podkreślał były prezydent.
Wałęsa ma już dość odpowiadania na pytania dotyczące jego przeszłości. – Chyba to był ostatni mój wywiad. Idźcie do diabła. Nie będę odpowiadał na żadne pytania. Zajmuję się innymi sprawami. Mam dużo spraw ciekawszych, ładniejszych – oświadczył.
Były prezydent drwił też z autorów książki. – A róbcie, co chcecie. Chcecie, że jestem agentem, dobrze, cieszcie się, że jestem. Agenci przewrócili komunizm, oddali wam w ręce, a wy nie wiecie, co z tym zrobić. Chwała agentom – ironizował Lech Wałęsa.
– To nie mogą być ostatnie słowa prezydenta Lecha Wałęsy w czasie tego wywiadu – zareagował prowadzący audycję Krzysztof Skowroński.
– Dopóki tak się będziemy zachowywać, to to są ostatnie, najmądrzejsze słowa, jakie można powiedzieć w tej rzeczywistości – odparł Wałęsa.Tymczasem, jak poinformował „Dziennik”, telewizja publiczna nie przystała na propozycję Instytutu Lecha Wałęsy, który chciał, by TVP zamiast orędzia, które proponowała byłemu prezydentowi, transmitowała uroczystości 25. rocznicy przyznania mu Pokojowej Nagrody Nobla (w grudniu) i jego 65. urodzin (we wrześniu).
Lech Wałęsa zaprosił na te uroczystości muzyków znanych z politycznego zaangażowania, takich jak Bono z U2 i Bob Geldof. Instytut liczy też, że do Polski przybędą żyjący laureaci nagrody Nobla. Udział w gali zapowiedział m.in. Dalajlama.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: c.gmyz@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA