fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Maturzyści idą na prawo

Psychologia i prawo to wciąż najpopularniejsze kierunki studiów. Choć prawdziwego szturmu szkoły wyższe spodziewają się na początku przyszłego tygodnia (tuż po ogłoszeniu wyników matur), to już wyłania się czołówka kierunków, na których bitwa o miejsce będzie najzacieklejsza.
I tu nie ma niespodzianki. Ze wstępnych danych rekrutacyjnych wynika, że podobnie jak w latach poprzednich maturzyści najchętniej wybierają studia humanistyczne. Na Uniwersytecie Warszawskim najwięcej kandydatów (po ok. 2 tys.) zgłosiło się na prawo i psychologię.
Również na Uniwersytecie Jagiellońskim te kierunki są najbardziej oblegane. Tuż za nimi jest filologia hiszpańska. Katarzyna Pilitowska, rzeczniczka prasowa UJ, zastrzega jednak, że ten wstępny ranking może się zmienić, bo każdego dnia przybywają setki nowych kandydatów.
Tłum chętnych zapowiada się na dziennikarstwie, kulturoznawstwie i iberystyce na UW, bo już jest na nich po ok. 13 kandydatów na miejsce. Po ok. 1000 chętnych mają na warszawskiej uczelni ekonomia, finanse i rachunkowość, informatyka i ekonometria, filologia angielska oraz stosunki międzynarodowe.
Na Uniwersytecie Śląskim przoduje socjologia z ponad 10 osobami na miejsce.
Za to kandydaci omijają kierunki ścisłe. – Od lat fizyka jest na ostatnich miejscach w rankingu popularności. Przychodzą na nią słabi uczniowie – mówi Jolanta Talarczyk, rzeczniczka Uniwersytetu Śląskiego. Uczelnie nie widzą też na razie wzrostu popularności kierunków technicznych, na których Ministerstwo Nauki obiecało nawet po 1000 zł stypendiów dla najlepszych studentów.
Na UW już jest 13 kandydatów na jedno miejsce na dziennikarstwie i iberystyce
Resort chce w ten sposób zachęcić do wybierania studiów ważnych dla rozwoju gospodarki. Jednak, jak przyznają uczelnie, w tym przypadku problemem może być zbyt późne rozstrzygnięcie przez ministerstwo konkursu na dofinansowanie studiów technicznych. Stanie się to w połowie lipca, a wtedy uczelnie ogłaszają już wyniki naboru. – Nie możemy więc wcześniej reklamować biotechnologii jako kierunku, na którym można zdobyć wysokie stypendium. A to pewnie zwiększyłoby zainteresowanie – przypuszcza Jolanta Talarczyk.
Prof. Stefan Kwiatkowski z PAN, który badał wybory maturzystów, stwierdza, że uczelnie odczują przyrost kandydatów na kierunki ścisłe dopiero po wprowadzeniu na maturę obowiązkowej matematyki. A to stanie się w 2010 roku. – Matematyka nabierze innej rangi. Ale trzeba, by również fizyka i chemia nie były w szkole traktowane jak przedmioty niechciane. Należy poszukać innego sposobu ich nauczania, by nie były postrzegane jako trudne. Bo jedną z przyczyn, dla których uczniowie nie wybierają kierunków ścisłych, jest przekonanie, że są poza zasięgiem ich możliwości – mówi profesor.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA