fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Musimy zrobić wszystko, by szybkość wróciła

AFP
Robert Kubica dla „Rz”
Rz: Co dokładnie działo się z samochodami BMW Sauber podczas Grand Prix Francji?
Robert Kubica: Już w piątek wyczułem, że jest jakiś problem. Zawsze byliśmy bardzo mocni w wolniejszych partiach toru, jak na przykład ostatni sektor w Barcelonie czy też pierwszy w Malezji i Bahrajnie. Tutaj było zupełnie inaczej, w sobotę w ostatniej, wolnej sekcji toru miałem chyba jeden z najgorszych czasów. Brakowało nam przyczepności, dodatkowo dzisiaj poranny deszcz zmył gumę z toru i było jeszcze gorzej. Po testach w Barcelonie wprowadziliśmy kilka nowych części do samochodu i sądzę, że coś tutaj nie zadziałało tak, jak powinno. Mam parę pomysłów, dlaczego tak właśnie było, ale to już bardziej zadanie dla inżynierów.
Nie można było nic z tym zrobić?
Próbowaliśmy zminimalizować straty przez cały weekend. Jestem zadowolony ze współpracy z inżynierem, spróbowaliśmy zupełnie nowych ustawień bolidu, innych niż zazwyczaj. Chyba się udało, bo piąte miejsce – jadąc samochodem, który miałem do dyspozycji – to całkiem niezły wynik. Przed kwalifikacjami spodziewałem się, że będzie nawet gorzej.
Mimo kłopotów była chyba szansa powalczyć o podium?
Wiedziałem, że jeśli od razu po starcie wyprzedzę Trullego, to może na mecie będę przed nim. Alonso nie był problemem, bo domyślaliśmy się, że ma trochę inną strategię i będzie tankował wcześniej. Z Trullim walczyliśmy o podium już na pierwszym okrążeniu. Miałem nadzieję, że uda się go minąć na starcie. Nie udało się, więc postanowiłem zaatakować przed nawrotem, od zewnętrznej. Postawiłem wszystko na jedną kartę, ale to nic nie dało, a do tego wyprzedził mnie Alonso. Od tej pory było już zdecydowanie pod górkę.
Czy na pierwsze tankowanie, jednoczesne z Trullim, zjechał pan zgodnie z planem? Mówił pan przez radio o przebitej oponie…
Faktycznie, trochę wcześniej przebiłem tylną oponę, uchodziło z niej powietrze i straciłem około trzech sekund. Ale i tak już kończyło mi się paliwo.
Po ostatnim tankowaniu Kovalainen wyjechał na tor przed panem. Dlaczego?
Moim zdaniem drugie tankowanie mieliśmy zaplanowane zbyt wcześnie. Według mnie był to błąd. W środkowej fazie wyścigu mój samochód był lżejszy od Trullego, jechałem szybciej od niego, ale nie udało się go wyprzedzić. Potem zatankowałem, a Kovalainen mógł sobie wyrobić odpowiednią przewagę przez te kilka okrążeń.
Mimo dopiero piątej lokaty wydaje się pan zadowolony z wyścigu…
Biorąc pod uwagę okoliczności, to bardzo dobry wynik, dwie sekundy za podium. Szkoda trochę straconej okazji, bo nieczęsto się zdarza, żeby obaj kierowcy McLarena otrzymali kary, ale po prostu zabrakło nam szybkości.
Czy ta szybkość powróci w kolejnym wyścigu?
Musimy spokojnie przeanalizować wszystkie dane. Mamy trzy dni testów na Silverstone i trzeba dokładnie sprawdzić, gdzie leży przyczyna słabszej formy naszego samochodu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA