fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Łatwiej płacić w Internecie

Klasyczna karta debetowa mBanku
mbank.com.pl
Kolejne banki pozwalają na płacenie za zakupy kartami debetowymi. Do niedawna taką możliwość dawały jedynie wypukłe karty kredytowe
W bieżącym tygodniu taką opcję dla kart Visa Electron wprowadził MultiBank, wcześniej mBank, BZ WBK i Inteligo. W większości banków transakcje w Internecie można przeprowadzać tylko wypukłymi kartami kredytowymi.
MultiBank właśnie zdecydował, że wszyscy posiadacze kart Visa Electron wydawanych do rachunków indywidualnych i kont biznesowych mogą dokonywać zakupów w sieci na takich samych zasadach jak posiadacze kart wypukłych. – Otwarcie kart debetowych na transakcje w Internecie to krok poszerzający funkcjonalność rachunków. Istnieje grupa klientów, którzy nie mogą lub nie chcą korzystać z kart kredytowych i wirtualnych, dlatego proponujemy debetówki z opcją płacenia online. Autoryzacja operacji odbywa się w trybie analogicznym do kart kredytowych – mówi Urszula Pawlikowska, naczelnik wydziału kart kredytowych w MultiBanku.
Standardowa procedura wygląda tak, że sklep internetowy prosi o podanie danych z awersu karty i kodu znajdującego się na jej odwrocie. W przypadku MultiBanku posiadacz karty debetowej ma wybór i sam musi zdecydować, czy chce aktywować tę opcję, a jeśli tak – ustala maksymalny limit operacji.
Bankowcy zwracają uwagę na to, że są to dane poufne, dlatego transakcje kartowe mogą być dokonywane tylko w sprawdzonych, solidnych sklepach, które dane od klientów pobierają na stronach szyfrowanych i zabezpieczonych certyfikatem.
W Polsce do tej pory tylko kilka banków zdecydowało się na rozwiązanie polegające na umożliwieniu dokonywania płatności za pomocą kart debetowych w e-sklepach. Kilka miesięcy temu zrobił to mBank. W ubiegłym roku BZ WBK, który nie tylko umożliwił korzystanie z kart debetowych w Internecie, ale też wprowadził dla wszystkich kart Visa debetowych i kredytowych, wydawanych klientom indywidualnym, usługę „Verified by Visa” opartą na technologii 3D Secure, która umożliwia weryfikację tożsamości obydwu stron transakcji – posiadacza karty i sklepu internetowego.
Z informacji „Rz” wynika, że BZ WBK pracuje nad umożliwieniem dokonywania płatności w Internecie także kartami Maestro. Najwcześniej, bo już w 2002 roku, opcję płacenia kartą Visa Electron w sieci wprowadził Inteligo. Lista banków, które umożliwiają korzystanie z tej funkcji, będzie się wydłużać. Z naszych informacji wynika, że jeden z banków podpisał umowę przedwstępną ze spółką eCard, która oferuje usługi umożliwiające implementację technologii 3D Secure pozwalającą na dodatkowe zabezpieczenie transakcji kartami debetowymi w Internecie dzięki dodatkowemu hasłu. Spółka prowadzi rozmowy z kilkoma innymi bankami. Część bankowców uważa, że standardowa procedura z użyciem numerów karty, bez dodatkowych haseł, jest bezpieczna, ryzyko związane z takimi transakcjami jest minimalne i nie ma potrzeby wdrażania technologii dodatkowo je zabezpieczających. Warunkiem jest korzystanie ze sprawdzonych sklepów.
Obecnie na polskim rynku funkcjonuje ponad 26,5 mln kart płatniczych, z czego prawie 30 proc. stanowią karty kredytowe. Do płatności w Internecie służą także specjalne netkarty, czyli karty przedpłacone, na które przed wykonaniem transakcji w Internecie przelewa się odpowiednią kwotę, a po dokonaniu płatności ewentualną resztę zwraca się na rachunek.
W wielu sklepach internetowych wprowadzona jest zasada, że po wybraniu towaru lub usługi w momencie dokonywania płatności internauta jest przekierowywany na strony agenta rozliczeniowego i tam podaje dane swojej karty. W efekcie sklep nie wchodzi w posiadanie poufnych danych o karcie płatniczej klienta. W 2007 roku przeprowadzono prawie 2 mln transakcji internetowych za pomocą kart płatniczych, o 158 proc. więcej niż rok wcześniej. Wartość transakcji wyniosła 488 mln zł, czyli wzrosła o 169 proc. – wynika z raportu Money.pl i eCard. Dane te dotyczą tylko sklepów internetowych zarejestrowanych w Polsce.
W 2007 roku już 42 proc. internautów robiło zakupy w sieci, a 21 proc. uczestniczyło w aukcjach internetowych. Za pomocą komputera najczęściej kupowaliśmy odzież i buty, a nie – jak dotychczas – książki. Więcej niż w roku poprzednim zamówiliśmy sprzętu AGD, artykułów wyposażenia domu, kosmetyków, biżuterii, akcesoriów sportowych i turystycznych, artykułów hobbystycznych.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki m.krzesniak@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA