fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Zginął słynny kompozytor James Horner

James Horner
AFP
Laureat dwóch Oscarów i sześciu nagród Grammy James Horner zginął wczoraj w katastrofie swojego samolotu niedaleko Santa Barbara w południowej Kalifornii. Miał 61 lat.

Informację o śmierci jednego z największych kompozytorów muzyki filmowej podała w poniedziałek jego asystentka Sylvia Patrycja.

- Straciliśmy wspaniałą osobę o ogromnym sercu i niewiarygodnym talencie – napisała na Facebooku. Zginął robiąc to, co kocha. Dziękuję wszystkim za wsparcie i miłość. - Nie wróci dziś wieczorem do domu. Ani nigdy więcej – dodała później zdanie napisane na czarnym tle.

Horner pilotował własny, dwumiejscowy samolot Embraer EMB S-312 Tucano MK1, który spadł w lasach Los Padres, niedaleko Santa Barbara, na północ od Los Angeles. Kompozytor leciał sam. Był zapalonym i doświadczonym pilotem, właścicielem kilku maszyn.

James Horner był jednym z najczęściej nagradzanych kompozytorów Hollywood. Napisał muzykę do ponad stu filmów. W 1998 r. otrzymał dwa Oscary: za muzykę do filmu „Titanic" w reżyserii Jamesa Camerona i piosenkę do tego filmu „My Heart Will Go On" (wraz z Willem Jenningsem). Ta piosenka w wykonaniu Celine Dion przyniosła mu także trzy nagrody Grammy. Soundtrack „Titanic" sprzedał się w gigantycznym nakładzie 27 milionów egzemplarzy.

Pierwszą nominację do Oscara przyznano mu za muzykę do horroru scence-fiction „Obcy – decydujące starcie". Później wyróżniono go nominacjami za soundtracki do filmów: „Apollo 13", „Braveheart", „Piękny umysł" i „Avatar". Ten ostatni był dla dla najtrudniejszy, jak wspominał później kompozytor.

Trzy Grammy przyniosły mu ilustracje muzyczne do filmu animowanego „Amerykańska opowieść" i filmu o tematyce wojennej „Chwała".

James Roy Horner urodził się 14 sierpnia 1953 r. w Los Angeles, w rodzinie austriackich imigrantów. Jego ojciec jest scenarzystą, laureatem dwóch Oscarów. Jego rodzina przeniosła się pod koniec lat 50. Do Londynu, gdzie James uczył się muzyki. Studiował kompozycję na Royal College of Music w Londynie, w klasie słynnego węgierskiego kompozytora muzyki współczesnej György'a Ligetiego. Pierwsze zamówienie filmowe otrzymał w 1978 r. do „The Drought". Był bardzo pracowity. Tego samego roku miało premierę sześć filmów z jego muzyką. Przełomem w jego karierze był sukces filmu i uznanie dla muzyki do „Star Trek II – Gniew Khana" z 1982 r. Zwrócił na siebie uwagę najważniejszych producentów i reżyserów w Hollywood. Na ten rok przewidziane są premiery dwóch filmów z jego muzyką.

- Moim zadaniem jest, o czym rozmawiałem wielokrotnie z Jimem [Cameronem], upewnianie się, czy każdy zwrot akcji filmu publiczność poczuje w swoim sercu – powiedział James Horner w 2009 r. w wywiadzie z „Los Angeles Times". Kiedy tracimy postać, kiedy ktoś wygrywa, ktoś traci, ktoś znika, moja muzyka cały czas wyprzedza uczucia, które mogą towarzyszyć tym scenom. To jest moja najważniejsza rola.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA