Historia

Błogosławieństwo Mieszkowi

Żydowski Instytut Historyczny
Niezwykłe monety z hebrajskimi literami są najstarszymi świadectwami obecności żydowskiej na ziemiach polskich.
W Polsce wczesnopiastowskiej funkcjonowało prawo zwyczajowe chroniące Żydów przed napaściami i rabunkiem. Z czasem przyjęto rozwiązania wypracowane na zachodzie Europy. Panujący, chcąc zapewnić Żydom ochronę prawną, nadali im status odrębnego stanu społecznego. Uznano ich mianowicie za „niewolników skarbu” (servi camera), którzy są wraz ze swym majątkiem własnością panującego i pozostają pod jego opieką. Doprowadziło to do ustalenia się prawa oddającego Żydów bezpośrednio pod władzę monarchy. To rozwiązanie znalazło się w przywileju cesarza Fryderyka I Barbarossy (1125 – 1190) dla ludności żydowskiej z 1157 roku. Z czasem normy te stały się prawem na obszarze Cesarstwa.
Panujący, chcąc zapewnić Żydom ochronę prawną, nadali im status odrębnego stanu społecznego. Uznano ich mianowicie za „niewolników skarbu” (servi camera) Przybywający na ziemie Piastów Żydzi szukający schronienia przed prześladowaniami trudnili się tu najprawdopodobniej tym samym co dotychczas, a mianowicie handlem, lichwą oraz rzemiosłem. Namacalnym śladem obecności Żydów w życiu gospodarczym Polski czasów rozbicia dzielnicowego są brakteaty z napisami zapisanymi alfabetem hebrajskim. Brakteaty to monety bite w cienkiej blaszce (stąd ich nazwa: bractae (łac.) – blaszka) tylko z jednej strony. Grubość materiału nie pozwalała na bicie monety dwustronnej. W brakteatach stempel był odciśnięty wypukło na awersie, a na rewersie pojawiał się jako wklęsły (negatyw).
Namacalnym śladem obecności Żydów w życiu gospodarczym Polski czasów rozbicia dzielnicowego są brakteaty z napisami zapisanymi alfabetem hebrajskim Numizmatycy wyodrębnili trzy grupy monet z napisami hebrajskimi. Grupa pierwsza – z imieniem księcia i tytułem: MSZKA KROL POLSKI lub MSZKA DUKUS (Mieszko książę) lub ze zwrotem BRACHA MISZKA (błogosławieństwo Mieszkowi). Grupa druga – z życzeniami i błogosławieństwem: ABRAHAM HJE BRACHA (Abraham, niech się stanie błogosławieństwem) lub MAZAL TOBA (na szczęście). Grupa trzecia – z imionami hebrajskimi: JAKOB, ABRAHAM, JUSEF, lub z dłuższym wywodem genealogicznym D'BES ABRAHAM BAR ICEHAK NAGID (z domu – mennicy? – Abrahama syna Izaaka Nagida). Wyjątkowo na brakteatach znajdujemy legendę GNEZDEN, wskazującą, gdzie działała mennica. Badacze są zgodni, że pojawiające się na monetach imię MSZKA lub MISZKA odnosi się do Mieszka III Starego (1122/25 – 1205), syna Bolesława Krzywoustego, który z mocy ostatniej woli ojca dzierżył dzielnicę wielkopolską, a z czasem rozszerzył swoje władztwo (okresowo) m.in. na Małopolskę. O ile osoba władcy, na którego rozkaz wybito monety, nie budzi raczej większych wątpliwości, to okoliczności, w jakich na jego brakteatach znalazły się hebrajskie napisy oraz ich charakter, już tak.Przede wszystkim część uczonych w inskrypcji MSZKA KROL POLSKI widzi jedno z najstarszych zdań w języku polskim, tyle tylko, że zapisane alfabetem hebrajskim. Inni uważają napis ten za zabytek języka knaan, zwanego też judeosłowiańskim. Tym martwym językiem posługiwać się miała diaspora żydowska zamieszkała na obszarach słowiańskich we wczesnym średniowieczu. Rozwinąć się on miał na bazie języków słowiańskich, przede wszystkim języka czeskiego. Według niektórych badaczy to właśnie knaan był językiem, na którego bazie powstało jidisz. Pojawiające się na monetach imię MSZKA lub MISZKA odnosi się do Mieszka III Starego (1122/25 – 1205), syna Bolesława Krzywoustego. Wydaje się, że za umieszczenie tych niezwykłych napisów na monetach odpowiadają zarządzający książęcymi mennicami Żydzi. Mieszko Stary upowszechnił praktykę tzw. psucia monety. Oznacza to bicie monety o dotychczasowym „nominale”, tyle tylko, że z mniejszą niż dotychczas zawartością cennego kruszcu. Praktyka ta przynosiła księciu pokaźne zyski. Problemem było jednak zmuszenie społeczeństwa do używania nowych monet. Wyjściem z sytuacji była przymusowa wymiana monet (renovatio monetae). Otóż urzędnicy księcia wymieniali stare monety na nowe. Przeprowadzana trzy razy do roku wymiana była obowiązkowa – nie było wolno używać starej monety. Zysk dla księcia był podwójny – z jednej strony zarabiał na wprowadzeniu nowej monety, z drugiej – ściągał do swego skarbca stare, „lepsze” monety. Powierzenie żydowskim faktorom prowadzenia mennicy oraz skomplikowanych operacji finansowych najlepiej świadczy o pozycji Żydów w Polsce czasów rozbicia dzielnicowego Cały ten rozbudowany system wymagał kompetentnych urzędników będących w stanie zadbać, by nowych monet nie zabrakło, a wymiana przebiegała bez zakłóceń. Stąd też obecność Żydów w mennicach książęcych. Prowadzili oni je na zasadach dzierżawy. Do ich obowiązków należało bicie monety i jej sprawna wymiana trzy razy do roku. Zadania te były niezwykle skomplikowane, ponieważ wymagały od dzierżawcy zdobycia kruszcu niezbędnego do wybicia monety oraz pieczy nad całokształtem spraw związanych z technicznymi i technologicznymi aspektami działania mennicy. Również wymiana monet jednocześnie na kilkudziesięciu targowiskach trzy razy do roku wymagała dobrej organizacji pracy oraz sprawnie prowadzonej rachunkowości. Nadzór nad poczynaniami dzierżawcy sprawował urzędnik zwany mincerzem książęcym. Powierzenie żydowskim faktorom prowadzenia mennicy oraz skomplikowanych operacji finansowych najlepiej świadczy o pozycji Żydów w Polsce czasów rozbicia dzielnicowego.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL