fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Szwecja spiera się z Arabią Saudyjską o chłostę

Raif Badawi – 1000 batów za obrazę islamu
Wikipedia
Sztokholm daleki od przeprosin Rijadu za krytykę kary chłosty.

Szefowa szwedzkiej dyplomacji Margot Wallström nie czekała długo i w dzień po ostatecznym zatwierdzeniu wyroku na saudyjskiego blogera Raifa Badawiego oświadczyła w poniedziałek, że nie zmieniła w tej sprawie swego stanowiska. W marcu tego roku nazwała skazanie Badawiego na karę chłosty sięganiem po średniowieczne metody, które nie mają nic wspólnego z prawami człowieka. Wywołało to ostry kryzys dyplomatyczny pomiędzy Rijadem i Sztokholmem.

„Nie żałuję porównania do średniowiecza, nie przeprosiliśmy za tę wypowiedź. Wyjaśniliśmy jedynie, że nie była ona skierowana przeciwko islamowi – mówiła w poniedziałek dziennikowi „Guardian". Takie słowa nie pomogą w złagodzeniu napięcia między oboma krajami.

Kara za krytykę

W Rijadzie nie ma na razie na nie żadnej reakcji. Półoficjalny portal „Arab News" opisywał jeszcze poniedziałek uroczystości w ambasadzie Szwecji w Rijadzie z okazji szwedzkiego święta narodowego z udziałem przedstawicieli władz saudyjskich, tytułując swą relację: „Szwecja świętuje przyjazne relacje z Królestwem". Miało to świadczyć o definitywnym zakończeniu sporu.

W marcu w reakcji na krytykę Margot Wallström Rijad odwołał swojego ambasadora ze Sztokholmu oraz uniemożliwił wygłoszenie zaplanowanego przez szefową dyplomacji przemówienia na forum Ligi Państw Arabskich i unieważnił wizy dla szeregu szwedzkich biznesmenów.

W ślad za Arabią Saudyjską podążyły inne państwa Zatoki Perskiej, uznając wypowiedzi ministra spraw zagranicznych za niedopuszczalną ingerencję w ich wewnętrzne sprawy. Sztokholm się nie ugiął.

Król Karol Gustaw wysłał jednak do Rijadu swojego wysłannika, byłego ministra obrony. W saudyjskich dziennikach ukazało się zdjęcie z jego spotkania z szefem resortu obrony, które opatrzono podpisem „Szwecja przeprasza".

Nic takiego nie miało jednak miejsca. Margot Wallström oświadczyła to w poniedziałek po zatwierdzeniu wyroku na blogera Badawiego.

Został skazany za krytykę saudyjskiej policji religijnej oraz nawoływanie do dyskusji nad interpretacją zasad szarii, czyli prawa islamskiego. W styczniu wymierzono mu pierwszych 50 z nakazanych przez sąd 1000 batów. Wykonanie kary przerwano z powodu stanu zdrowia skazanego. Ma on także spędzić dziesięć lat za kratkami.

– W swojej karierze nie otrzymałam tylu dowodów wsparcia jak ostatnio – mówiła pani minister „Guardianowi". Jej zdaniem nie może być mowy o kompromisie w obronie demokracji i praw człowieka.

– Promowanie takich wartości cieszy się wielkim poparciem społeczeństwa. Jak również feministyczna polityka zagraniczna, którą obiecuje konsekwentnie wdrażać w życie pani minister – tłumaczy „Rzeczpospolitej" Svante E. Cornell, szef sztokholmskiego Institute for Security & Development Policy.

Feministyczna polityka

W rozumieniu Margot Wallström prowadzenie feministycznej polityki zagranicznej jest podstawowym narzędziem w walce o prawa człowieka. W Arabii Saudyjskiej jest to być może mało zrozumiałe, jednak dla obecnego rządu Szwecji jest to sprawa drugorzędna. Nawet jeżeli stawką jest ograniczenie kontaktów handlowych. Zdaniem szwedzkich socjaldemokratów te także powinny zostać podporządkowane wartościom nadrzędnym. Inną opinię prezentuje szwedzki przemysł, np. Scania, Ericson, Saab, Ikea czy Volvo prowadzące rozległe interesy w krajach o standardach odbiegających znacznie od europejskich.

To jednak obecny rząd podjął decyzję o ograniczeniu współpracy militarnej z Arabią Saudyjską, odmawiając ostatecznej akceptacji od dawna negocjowanego kontraktu na dostawę broni. Przy tym wartość eksportu broni do królestwa Saudów przekroczyła w roku ubiegłym 1,1 mld euro. Nie można wykluczyć, że gwałtowna reakcja Rijadu na wypowiedź minister Wallström ma właśnie związek ze zmianą stanowiska Sztokholmu w tej sprawie. – Rijad doszedł do wniosku, że jest to dobry moment, aby wyznaczyć nieprzekraczalne granice zachowania się względem Arabii Saudyjskiej – przekonuje Svante E. Cornell.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA