fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Wspólna flaga dla Ziemi

www.flagofplanetearth.com
W niedalekiej przyszłości nadejdą czasy kolonizacji innych planet. Już teraz pojawiają się propozycje wspólnej flagi, pod którą mieszkańcy planety mogliby budować wspólne bazy.

Na początek kosmicznej kolonizacji ma iść Mars. Choć jeszcze nie istnieje odpowiednio zaawansowana technologia, która tak daleko byłaby w stanie skutecznie dowieźć kosmonautów nowej ery, a pierwsze scenariusze budowanej bazy zakładają, że ludzi i tak czeka tam prędzej czy później śmierć, już teraz zaczyna się planowanie szczegółów z pozoru nieistotnych.

Wiele koncepcji

Pomysłów na Marsa jest kilka. Jeden z nich zakłada wysłanie śmiałków, których zmagania zostaną wyemitowane w telewizyjnym programie. Są to Marsonauci, którzy zgodzą się na wyprawę tylko w jedną stronę. Pierwsze bazy konstruowane na planecie mają oferować ludziom także roślinność przywiezioną z Ziemi i to właśnie przez nadmierną ilość wytwarzanego przez nich tlenu skład powietrza na stacji ulegnie zmianie na niekorzyść człowieka. Na razie nie mamy do dyspozycji technologii, która skutecznie uwolni z powietrza jedynie azot pozostawiając tlen. Kolejny problem gotowy.

O podboju Marsa myślą Amerykanie, szykują się do niego także Chińczycy. Jednak przy kolonizacji pierwszej poza Ziemią planety powinno przystąpić się pod wspólną flagą, ziemską. Z pomocą przychodzi szwedzki grafik, Oskar Pernefeldt. W jego wizji wspólny sztandar zdobywców kosmosu to siedem białych okręgów złączonych razem w formie gwiazdy na błękitnym tle. Na pierwszy rzut oka proponowany wzór przywodzi na myśl herby japońskich rodów, a także ornamenty nazywane „kwiatem życia", znane jeszcze w starożytnej Mezopotamii dwa tysiąclecia przed narodzeniem Chrystusa.

Jedna flaga

Pernefeldt w swojej koncepcji łączy wiele haseł zrozumiałych dla każdego. Siedem wierzchołków, okręgi i geometryczna struktura mogą kojarzyć się z budową atomu, kołami olimpijskimi czy flagą Unii Europejskiej. Połączone przez niego okręgi mogą być także kosmiczną namiastką szkicu mapy świata z flagi Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Szwedzki grafik pokazuje, że nie trzeba porywać się na kosmos, by poczuć ducha zjednoczenia bezpośrednio na Ziemi. Wspólny sztandar można w końcu umieszczać w dowolnym miejscu na naszej planecie, wspólnocie, która z każdą dekadą ulega coraz większej globalizacji.

Czas pokaże, czy koncepcja się przyjmie, jednak wiele można by takimi wspólnymi barwami zyskać. Przede wszystkim zmniejszyć, bądź nawet wykluczyć wzajemne spory już tu, na Ziemi. Już dziś stanowczo zbyt wiele jest narodowościowego, niepotrzebnego bałaganu na iście kosmiczną skalę.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA